W szczycie ma wziąć udział 34 ministrów handlu krajów z zachodniej półkuli. Z rozmów o utworzeniu strefy wolnego handlu wyłączona jest jedynie Kuba. Powstać ma rynek 800 milionów konsumentów, wytwarzający rocznie towary i usługi wartości 14 bilionów USD.

Prezydent George W. Bush, podobnie jak jego poprzednik Bill Clinton, jest gorącym zwolennikiem rozszerzenia na oba kontynenty zawartego w 1994 r. przez USA, Kanadę i Meksyk porozumienia NAFTA. W założeniu amerykańskiej administracji, do zlikwidowania większości barier celnych miałoby dojść już w 2015 r. Kraje wchodzące w skład FTAA otworzyłyby także swoje rynki finansowe i telekomunikacyjne oraz byłyby zobowiązane do przestrzegania tych samych standardów własności intelektualnej. Firmy z krajów FTAA miałyby też prawo ubiegania się o kontrakty rządowe w innym państwie członkowskim.

Toczące się do ostatniej chwili negocjacje wskazują jednak, że potencjalnym sygnatariuszom FTAA trudno będzie porozumieć się przed uzgodnionym na 1 stycznia 2005 r. terminem wejścia w życie umowy o wolnym handlu. I to pomimo ostatnich doniesień świadczących o tym, że dwaj najwięksi rywale - USA i Brazylia - dogadali się w sprawie rozluźnienia rygorów handlu w niektórych dziedzinach. Zasadą obowiązującą w FTAA miałoby być zatem powszechne obniżenie stawek celnych i zezwolenie krajom członkowskim na negocjowanie między sobą umów o wolnym handlu. Zbliżenie między Brazylią a Stanami Zjednoczonymi jest znaczącym postępem, ponieważ oba kraje znajdowały się w konflikcie w sprawie subsydiów rolnych, przepisów antydumpingowych, ochrony własności intelektualnej i otwarcia rynków finansowych.

Takiemu stanowisku sprzeciwiają się jednak dwa inne silne gospodarczo kraje - Chile oraz Kanada, które uważają, że nie można rozmywać pierwotnych założeń FTAA. Szczyt w Miami może więc zakończyć się fiaskiem, jeśli nie dojdzie na nim do zawarcia znaczących kompromisów.

Dopiero latem przyszłego roku zostanie wybrana główna siedziba FTAA. Wśród miast-kandydatów na stolicę strefy wolnego handlu wymienia się Miami lub Atlantę w USA, Panama City, Port-of-Spain na Trynidadzie oraz Puebla w Meksyku.