"Widełki na poziomie +/-15% to jest nasze podstawowe stanowisko. To jest warunek niezbędny, ale nie jest wystarczający. Trzeba zapewnić stabilność kursu, a przy takich widełkach tak się nie stanie" - powiedział Solbes podczas konferencji KE na temat euro w Warszawie.
Komisarz zaznaczył, że przy ostatecznej decyzji w tej sprawie będą brane pod uwagę doświadczenia z przeszłości, a "2,25% jest dobrym i użytecznym doświadczeniem".
Solbes już wiosną sygnalizował, że UE będzie chciała stosować ostrzejsze niż standardowe +/-15% kryteria w ocenie stabilności walut kandydatów do strefy euro. Mówił wówczas o paśmie +/-2,25%.
Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz mówił wówczas, że bank centralny będzie prowadził rozmowy w sprawie wejścia do mechanizmu kursowego ERM2, traktując jako punkt wyjścia maksymalny, 30-procentowy korytarz wahań.
Ścieżka dołączenia obecnych krajów kandydackich do strefy euro będzie określona w negocjacjach polskiego rządu oraz NBP z Komisją Europejską i Europejskim Bankiem Centralnym (EBC).