Ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw wczoraj i dopiero dziś rady miast mogą uchwalić odpowiednie regulaminy, na podstawie których pobieranie opłat będzie możliwe. Uchwały gmin muszą być jeszcze wydrukowane w Wojewódzkich Dziennikach Urzędowych i po 14 dniach od tego faktu będzie można pobierać opłaty. W optymistycznym scenariuszu zatem dopiero ok. 10 grudnia parkowanie będzie płatne. Tymczasem stare przepisy przestają obowiązywać z końcem listopada. Przez 10 dni postój będzie darmowy, a miasta na opóźnieniu stracą. Ile- - Nie liczyliśmy tego, ale miejmy nadzieję, że rady szybko uchwalą regulaminy, by zminimalizować straty - mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich.
Wiadomo jednak, że straty będą spore. Dla przykładu, w Warszawie kierowcy zostawiają każdego dnia w parkomatach ok. 110 tys. zł. 10 dni opóźnienia to ponad mln zł strat.
Darmowy postój oznacza też ogromne korki. - Gdy okaże się, że parkować będzie można za darmo, ci wszyscy, którzy przyjeżdżali do pracy autobusem z oszczędności, mogą wybrać się do niej samochodem, a to zakorkuje centrum - mówi Tadeusz Sawicki, naczelnik Biura Drogownictwa w Warszawie.
Znowelizowana ustawa o drogach publicznych przewiduje, że opłaty za parkowanie wyniosą maksymalnie 3 zł za pierwszą godzinę. Kierowcy zapłacą więcej za kolejne, do trzeciej włącznie, ale nie więcej niż o 20%. Natomiast opłata za czwartą i kolejne godziny nie może przekraczać stawki, jaką kierowcy zapłacą za pierwszą. Nowela wprowadza też opłaty za przejazd pojazdu nienormatywnego - 150 zł za przekroczenie długości pojazdu o co najmniej dwa metry. Zgodnie z ustawą samorządy będą też mogły pobierać opłaty za przejazd nowo wybudowanymi tunelami i mostami o długości co najmniej 400 metrów.