Po raz trzeci z rzędu Niemcy i Francja przekroczą w tym roku poziom deficytu budżetowego, wymagany przez pakt stabilności i wzrostu. Ów limit wynosi 3% PKB i obie największe gospodarki strefy euro zapowiedziały, że zmieszczą się w nim najwcześniej w 2005 r. Jednym z pomysłodawców tego paktu były Niemcy, a jego celem takie ograniczenie wydatków państw, by nie powodowały one zbytniej inflacji i tym samym nie osłabiały kursu wspólnej waluty. Wyznaczono nawet grzywny za przekroczenie limitu deficytu, ale dotychczas żaden kraj nie został w ten sposób ukarany.

Gdy w drugiej połowie minionej dekady przyjmowano takie zasady, nie przewidziano rychłej i długotrwałej stagnacji gospodarczej. Ta z jednej strony zmniejszyła przychody z podatków, z drugiej zaś, zwiększyła wydatki na opiekę socjalną, choćby zasiłki dla bezrobotnych. Stąd deficyty.

Komisja Europejska zażądała, by Francja już w przyszłym roku zmniejszyła swój deficyt o 6 mld euro, a Niemcy o 17 mld. Po wielu tygodniach sporów w czasie nocnego maratonu ministrów finansów uzgodniono jednak, że Francja ograniczy deficyt o 1 mld euro, a Niemcy o 13 mld. Kraje te kategorycznie odmówiły większych cięć wydatków lub rezygnacji z obniżki podatków, mającej pomóc w wydobyciu się ze stagnacji. Minister finansów Francji Francis Mer powiedział, że to najlepszy kompromis między potrzebami wynikającymi z paktu i możliwościami, jakie daje obecna sytuacja gospodarcza. - Komisja głęboko ubolewa nad tym, że te propozycje nie są zgodne ani z regułami, ani z duchem paktu na rzecz stabilności - odpowiedział mu komisarz do spraw polityki monetarnej, Hiszpan Pedro Solbes. Stanowisko Komisji poparli tylko ministrowie z Austrii, Finlandii, Hiszpanii i Holandii. - Nie można austriackich podatników obciążać rachunkiem za wyższe stopy procentowe spowodowane deficytami Niemiec i Francji - mówił w Brukseli minister finansów tego kraju Karl-Heinz Grasser. A jeszcze w miniony piątek komisarz Solbes mówił w Warszawie o konieczności stosowania "procedury nadmiernego deficytu" wobec Polski i innych nowych państw członkowski Unii.