W czerwcu giełda londyńska poinformowała - po tym, jak izby rozrachunkowe LCH i Clearnet ogłosiły zamiar fuzji - że zrobi rozeznanie wśród alternatywnych możliwości rozliczania zawieranych tam transakcji. Konkurencyjną wobec LCH ofertę przedstawił Eurex Clearing, którego właścicielem jest giełda z Frankfurtu. W pewnym momencie wydawało się nawet, że londyńczycy skłonią się właśnie ku niemieckiej propozycji. Konsultacje z członkami giełdy, które nabrały tempa w ostatnich tygodniach, oraz podobieństwo ofert obu izb sprawiły jednak, że zarząd LSE postanowił nie zmieniać sprawdzonego już usługodawcy.
- Negocjacje prowadzone latem i jesienią przyniosły nam sukces - stwierdziła Clara Furse, przewodnicząca londyńskiej giełdy. Na mocy zawartej z LSE umowy, LCH od początku przyszłego roku o 25% zmniejszy opłaty pobierane od inwestorów handlujących w brytyjskiej stolicy.
Porozumienie otwiera drogę do finalizacji fuzji brytyjskich izb rozrachunkowych. Grupa LCH.Clearnet będzie największą firmą clearingową w Europie i będzie rozliczać transakcje zawierane w Londynie, Paryżu, Amsterdamie i Brukseli. Czwarta część zysków połączonych izb clearingowych trafi do spółki Euronext (prowadzącej amsterdamski, paryski i brukselski rynek akcji oraz londyńską giełdę futures Liffe), która kontroluje większość udziałów Clearnetu. LSE wynegocjowała z Euronextem, że będzie mogła obsadzić jedno miejsce w radzie nadzorczej LCH.Clearnet.
LSE zastrzegła sobie możliwość zmiany usługodawcy - umowa z LCH może być rozwiązana z 12-miesięcznym wypowiedzeniem. "Krótkoterminowa natura tego kontraktu oznacza, że presja na obniżkę cen przez izby clearingowe będzie się utrzymywać, co jest w najlepszym interesie brytyjskiego rynku akcji i daje giełdzie elastyczność" - można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez LSE.