Od 6 tygodni jest Pan prezesem Mieszka. Poprzedni, długoletni prezes zrezygnował z funkcji w czerwcu m.in. z powodu słabych wyników. Jak Pan przekonał do siebie radę nadzorczą-
Na pewno doświadczeniem w branży spożywczej. Byłem m.in. prezesem Agrosu-Fortuna. Zrestrukturyzowałem spółkę. W 2000 r. miała około 90 mln zł straty, rok później wyszła na plus. Niektórzy mówią, że jestem miotłą do robienia porządków. A w Mieszku trzeba posprzątać. Oczywiście, przedstawiłem radzie nadzorczej dalszą strategię rozwoju spółki. Chyba była najlepsza, skoro wygrałem rywalizację o fotel prezesa z innymi kandydatami.
Na jakich głównych założeniach opiera się Pana strategia dla Mieszka-
Trzeba zoptymalizować portfel produktów. Zrezygnować z tych, które mają niewystarczające marże. Skoncentrujemy się na pralinach i karmelkach. Mieszko stworzył w Polsce rynek karmelków musujących, który cały czas rośnie. Zozole mają w nim prawie 90% udziałów. Spółka kontroluje też około 5% rynku pralin. Jest duża szansa, żeby go znacznie zwiększyć. Wprowadzamy praliny z płynnym alkoholem, które pod względem jakości i ceny są bardzo konkurencyjne. Uzupełnieniem strategicznych produktów będą wafle.
Porządek w portfelu produktów nie wystarczy do sukcesu. Co Pan zrobi, żeby sprzedaż była jak największa"