Reklama

Ochrona za nie wygórowaną cenę

Ze Stanisławem Borkowskim, dyrektorem biura ubezpieczeń zdrowotnych PZU Życie, rozmawia Tomasz Brzeziński

Publikacja: 02.12.2003 10:03

Grupa PZU jako jedna z pierwszych na polskim rynku rozpoczęła sprzedaż ubezpieczeń zdrowotnych, które gwarantują dostęp do usług medycznych. Z czego wynikała ta decyzja-

Półtora roku temu podjęto decyzję o wdrożeniu pilotażowego programu sprzedaży ubezpieczeń zdrowotnych. Skąd wynikało nasze zainteresowanie tym segmentem rynku- Odpowiedź jest prosta. Zakład ubezpieczeń jest graczem rynkowym, jak każda instytucja finansowa, ale też stara się patrzeć na rynek z wieloletnią perspektywą.

To prawda, że rozwój ubezpieczeń medycznych jest u nas w początkowej fazie, ale należy mieć nadzieję, że mimo barier systemowych czy ograniczonego poziomu zamożności Polaków, rozwój ten będzie nadal postępować. Wystarczy spojrzeć na rynki innych bardziej rozwiniętych krajów - tam udział przychodów z polis medycznych jest bardzo duży. Nasz rynek wraz ze wzrostem zamożności będzie z czasem się do nich upodabniał. Jako największa firma na naszym rynku nie możemy tych tendencji nie zauważać. Chcemy również zrobić wszystko, aby poprawić jakość i dostępność usług medycznych dla naszych obecnych i przyszłych klientów.

Jak Pan ocenia efekty programu pilotażowego"

Nasz program objął na początek trzy miasta: Kraków, Łódź oraz Gdańsk. Na razie przystąpiło do niego kilka tysięcy osób, co - jak sądzę - daje nam miejsce w ścisłej czołówce zakładów ubezpieczeń oferujących na naszym rynku takie produkty.

Reklama
Reklama

Na co może liczyć osoba, która przystąpi do programu Opieka Medyczna, oferowanego przez PZU Życie"

Jest to produkt o bardzo prostej konstrukcji. Początkowo był dostępny jako opcja do umów grupowych, a od początku tego roku mogą go kupić również klienci indywidualni. Na razie zapewniamy dostęp do podstawowej opieki ambulatoryjnej w sieci kilkunastu placówek medycznych. Dzięki specjalnej karcie PZU klienci mają praktycznie natychmiastowy dostęp zarówno do lekarzy pierwszego kontaktu, jak i specjalistów. Mogą bez kolejki zrobić badania laboratoryjne, zdjęcia rentgenowskie czy badanie USG. Nasi klienci mogą również skorzystać z całodobowej infolinii medycznej.

Ile trzeba zapłacić za taką ochronę"

Staramy się, aby nasza oferta była dostępna dla jak największej liczby osób, dlatego w podstawowym wariancie składka miesięczna wynosi tylko 19,50 zł. Niewykluczone że w przyszłości stworzymy produkty bardziej elitarne, adresowane do osób o najwyższych dochodach, a także tańsze. Chcemy, aby nasza oferta stwarzała więcej możliwości...

Nie jest to cena wygórowana...

Również uważamy, że stać na nią większość Polaków. Płacąc około 20 zł miesięcznie, zyskują pewność, że nie zabraknie numerków na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu. Z dnia na dzień mogą zrobić szczegółowe badania, a potem uzyskać poradę specjalisty, a nie, jak obecnie, w publicznych placówkach - czekać na to nawet dwa, trzy miesiące.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony, dlaczego ktoś miałby płacić dodatkowo za coś, co mu się należy w ramach ubezpieczenia zdrowotnego"

Niestety, szybki dostęp do usług specjalistów w publicznych zakładach opieki zdrowotnej jest tylko teorią, a dzięki naszej ochronie jest on niemal od ręki. Można oczywiście za np. 50 - 200 zł opłacić poradę w ramach prywatnej praktyki lekarskiej, ale tu często trzeba czekać, na co wiele osób, ze względu na stan zdrowia, nie może sobie pozwolić. Nasze ubezpieczenie zapewnia dostęp do usług medycznych 24 godziny na dobę, przez 365 dni w roku.

Nie obawiają się Państwo, że z Waszej oferty skorzystają osoby, którym zależy na konkretnym świadczeniu rzeczowym, np. badaniu USG, i gdy je otrzymają, to zrezygnują z dalszego ubezpieczania się`

Nie, bo nie będzie się im to opłacać. To, o czym pan mówi, w języku ubezpieczeniowym nazywa się selekcją negatywną, czyli przystąpieniem do ubezpieczenia tylko osób chorych. Oczywiście, jak przy innych produktach, tak w ubezpieczeniu zdrowotnym dokonujemy selekcji ryzyka, a także stosujemy szereg wyłączeń, dzięki czemu jesteśmy w stanie zapewnić realizację Mówi się, że Polacy zbyt często korzystają z usług lekarzy.

Nie jest tak źle. Z naszych doświadczeń zebranych w trakcie półtorarocznego pilotażu wynika, że częstość korzystania ze świadczeń jest niższa od wcześniej zakładanej. Może oznaczać to, że Polacy chorują rzadziej, niż się powszechnie sądzi. Oczywiście, bardziej dokładne wnioski będzie można postawić, jeśli dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne wykupi kilkaset tysięcy klientów.

Zdaniem niektórych ekspertów, rozwój segmentu ubezpieczeń zdrowotnych mógłby być szybszy, gdyby istniało więcej placówek zdrowia, które mogłyby zapewnić odpowiednio wysoki poziom obsługi...

Reklama
Reklama

To prawda. Jedną z kluczowych barier dla rozwoju ubezpieczeń zdrowotnych jest zapewnienie dużej dostępności oraz powtarzalności usług na wysokim poziomie. Jednak moim zdaniem sytuacja w porównaniu z okresem, gdy rozpoczynaliśmy nasz program pilotażowy, uległa znaczącej poprawie. Jest coraz więcej prywatnych świadczeniodawców ambulatoryjnych, którzy potrafią zapewnić bardzo wysoki poziom usług medycznych i obsługi. Rośnie też liczba prywatnych szpitali, z kolei publiczne placówki medyczne wprowadzają elementy jakości w zarządzaniu.

Czy w związku z zachęcającymi wynikami pilotażu program ubezpieczeń zdrowotnych w ramach grupy PZU będzie rozwijany na szerszą skalęE

Doświadczenia zdobyte w ramach pilotażu są bardzo zachęcające. Uważam, że ten segment rynku będzie się nadal szybko rozwijał. Proces ten, jeśli wejdą w życie propozycje zmian systemowych, może nawet przyspieszyć.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama