Jeszcze niedawno Hausner mówił, iż wzrost gospodarczy w 2003 roku może być wyższy niż to zakładał rząd (3,5%), ale różnica nie powinna być znaczna.

Jednak dane makroekonomiczne publikowane przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) i Narodowy Bank Polski (NBP) są coraz lepsze.

Produkcja przemysłowa wzrosła w październiku o ponad 12% w ujęciu rocznym, na rachunku obrotów bieżących odnotowano niespodziewanie drugą nadwyżkę z rzędu. Powoli ruszają też inwestycje, które po pierwszych trzech kwartałach 2003 roku po raz pierwszy od ponad dwóch lat "wyszły na plus".

Członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Jan Czekaj powiedział w piątek agencji ISB, iż nie wyklucza, że wzrost gospodarczy w 2003 roku wyniesie blisko 4%. (ISB)

pk/ks/tom