Zysk Scottish & Newcastle spadł 17%, do 105,3 mln funtów (181 mln USD) w pierwszej połowie roku obrachunkowego, zakończonego 26 października. Firma nie uniknęła gorszych wyników, mimo 17-proc. wzrostu sprzedaży, wyniosła 3 mld funtów, do którego przyczyniły się przejęcia w Wielkiej Brytanii i Portugalii.

Popyt na piwo był w bieżącym roku duży ze względu na rekordowo wysokie temperatury w miesiącach letnich. Jednak wynikające stąd korzyści zostały zniwelowane przez ostrą konkurencję ze strony zagranicznych dostawców, takich jak Carlsberg czy Molson. Dążąc do zwiększenia udziału w brytyjskim rynku, obniżyli oni ceny w większym stopniu niż uczynił to Scottish & Newcastle. Pozycja tego ostatniego uległa osłabieniu. Ponadto spółka poniosła znaczne koszty reorganizacji sieci dystrybucyjnej.

Negatywnym zjawiskiem był też wzrost obciążeń związanych ze świadczeniami emerytalnymi, ze względu na zmianę zasad rachunkowości. W konsekwencji zysk przed opodatkowaniem zmalał o 27 mln funtów. Zdołano natomiast zmniejszyć o około 100 mln funtów, do 523 mln funtów, deficyt funduszu emerytalnego. Było to możliwe dzięki zwyżce notowań na rynku akcji.

Walory firmy staniały od początku roku o 21%, co było największym spadkiem wśród europejskich spółek branży piwowarskiej, objętych indeksem Bloomberga. Dyrektor generalny Tony Froggatt zamierza skupić uwagę na bieżącej działalności, rezygnując z dalszych przejęć. Eksperci uważają, że niedawna sprzedaż za 2,51 mld funtów sieci pubów może pozbawić w 2004 r. Scottish & Newcastle co najmniej 20% zysku. Natomiast mocną stroną firmy jest joint venture z Carlsbergiem o nazwie Baltic Beverages Holding, które z powodzeniem rozwija działalność w Rosji i innych krajach Europy Wschodniej. W trzecim kwartale zysk tej firmy wzrósł o 19%, do 151 mln USD.