Od 1991 koordynator badań rynków finansowych w Instytucie Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR).

Kierownik Zakładu Międzynarodowych Stosunków Walutowych na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego oraz kierownikiem specjalności "Finanse Międzynarodowe i Bankowość".

Uważa, że Polska nie powinna się śpieszyć z przyjęciem europejskiej waluty.

"Polska nie wejdzie do strefy euro w roku 2007, mimo że tak chciałaby część kierownictwa NBP i część członków RPP. Rząd, od którego zależy decyzja w tej sprawie, myśli o roku 2009. Także Unia Europejska i Europejski Bank Centralny opowiadają się za późniejszym terminem. Osobiście uważam, że Polsce po prostu nie opłaca się pośpiech. Praktycznie najwcześniejsza możliwą datą wejścia Polski do eurolandu jest rok 2008. Moim zdaniem stanie się to jednak nieco później: w 2009 lub 2010 roku" - mówi Pietrzak (czat na stronach BZ WBK).

Jedyny sposób na wykorzystanie rezerwy rewaluacyjnej banku centralnego to, zdaniem Pietrzaka, jej częściowe rozwiązanie na spłatę długu zagranicznego. Dopuszcza on więc możliwość przeprowadzenie operacji z wykorzystaniem tych środków 'pod kreską', a wyklucza włączenie ich do bieżących dochodów.