Reklama

Niewielkie wahania notowań ropy

Publikacja: 05.12.2003 08:46

Najważniejszym wydarzeniem dla międzynarodowego rynku naftowego była w czwartek konferencja ministerialna państw OPEC w Wiedniu. Jej uczestnicy postanowili pozostawić na dotychczasowym poziomie 24,5 mln baryłek dziennie limit wydobycia ropy, który obowiązuje kraje członkowskie. O decyzji tej poinformował sekretarz generalny organizacji Alvaro Silva.

Ministrowie obawiają się jednak, że na początku przyszłego roku ceny tego surowca mogą obniżyć się pod wpływem zwiększonych dostaw z Iraku, a także sezonowego spadku popytu. Dlatego zapowiedzieli, że podczas spotkania, które odbędzie się 10 lutego w Algierii, rozważą ponownie ograniczenie wydobycia. Zdaniem saudyjskiego ministra Alego al-Naimi, działania wyprzedzające są konieczne, aby zapewnić równowagę rynkową w drugim kwartale 2004 r. Uczestnicy konferencji wyrazili też pogląd, że wobec 12-proc. deprecjacji dolara w bieżącym roku ropa notowana w walucie amerykańskiej stała się tańsza dla odbiorców europejskich oraz azjatyckich i dlatego mogą oni zaakceptować wyższe ceny.

Po początkowym spadku notowania lekko wzrosły i w Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w styczniu płacono po południu 29,20 USD, wobec 29,14 USD w końcu sesji środowej.

Wczoraj obniżyła się również cena złota. Główną przyczyną było zahamowanie spadku kursu dolara pod wpływem wypowiedzi niemieckiego wiceministra finansów Caio Kocha-Wesera. Nie wykluczył on interwencyjnej sprzedaży euro przez Europejski Bank Centralny, aby zapobiec dalszemu wzmocnieniu wspólnej jednostki pieniężnej w stosunku do waluty amerykańskiej. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w lutym staniało po raz pierwszy od pięciu sesji, o 1 USD, do 403 USD za uncję.

Zniżka dotknęła też rynek miedzi. Notowania tego metalu spadły pierwszy raz od przeszło tygodnia, z najwyższego poziomu od sześciu lat. Tak wysoko ceny wywindowało ożywienie w przemyśle amerykańskim, a także zapowiedź strajku w chilijskiej kopalni firmy Codelco. Od początku roku miedź zdrożała o 38% w związku ze spodziewanym wzrostem zapotrzebowania w Chinach i USA.

Reklama
Reklama

Jednak - zdaniem ekspertów - zwiększony popyt został już uwzględniony w notowaniach i nie ma powodów, dla których miałyby one nadal rosnąć. Do wczorajszego spadku przyczyniła się też wyprzedaż tego surowca przez spekulantów. Na Londyńskiej Giełdzie Metali miedź z kontraktach trzymiesięcznych kosztowała 2135 USD za tonę, wobec 2161,50 USD dzień wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama