Jak podało biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki, resort odbiera od obywateli liczne pytania o planowaną zmianę zasad waloryzacji emerytur i rent. W specjalnym komunikacie poinformowano więc, że zgodnie z obowiązującą ustawą o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, waloryzacja ma się odbyć 1 marca 2004 roku. Jej wskaźnik zostanie obliczony na podstawie inflacji i realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Biuro prasowe MGPiPS poinformowało też, że trwa debata publiczna nad propozycją zmiany formuły waloryzacji. Jednak debata ma się zakończyć dopiero w styczniu, a w marcu mają zostać przygotowane odpowiednie akty prawne, wprowadzające w życie to, co uda się w debacie ustalić. Tymczasem już na początku lutego Zakład Ubezpieczeń Społecznych musi poznać wskaźnik waloryzacji emerytur i rent.
Jest więc przesądzone, że w przyszłym roku waloryzacja będzie. Już w październiku zapewniał nas o tym wiceminister gospodarki Krzysztof Pater. Tymczasem plan racjonalizacji wydatków budżetowych, przygotowany przez wicepremiera Jerzego Hausnera, zakłada, że w przyszłym roku na zmianie zasad waloryzacji rent i emerytur budżet zaoszczędzi 1,35 mld zł. Natomiast całość działań w sferze polityki społecznej ma przynieść oszczędności rzędu 2,1 mld zł. Po przeprowadzeniu waloryzacji oszczędności mogą wynieść zaledwie 800 mln zł. Wicepremier Hausner konsekwentnie zapewnia, że efekt finansowy jego programu oszczędnościowego nie może zostać zmniejszony. - Możemy jedynie dyskutować o sposobie realizacji oszczędności - mówił na wtorkowej konferencji prasowej J. Hausner.
Oszczędności trzeba więc będzie poszukać gdzie indziej. Gdzie? Na razie nie wiadomo. Jak informował wicepremier w trakcie debaty, pojawiają się nowe pomysły oszczędnościowe. Ich realizacji nie da się jednak przeprowadzić szybko. Jedną z takich propozycji jest np. likwidacja powiatów.