Sama decyzja Fed raczej nie będzie dla nikogo niespodzianką. Wszyscy eksperci zgodnie twierdzą, że do zmiany stóp w USA nie dojdzie. Dużo istotniejszy może być jednak publikowany jednocześnie komunikat amerykańskiego banku centralnego na temat dalszego kształtu polityki pieniężnej. Tu już bowiem panuje duża różnica zdań na temat tego, kiedy i czy w ogóle dojdzie do podwyżki stóp procentowych. Niektórzy analitycy mówią, że nastąpi ona w połowie przyszłego roku, inni uważają, że z taką decyzją Fed może poczekać do 2005 r. Jeszcze inni spodziewają się wręcz dalszej obniżki z obecnego poziomu 1%, najniższego od 1958 r.
Przeważają jednak opinie, że Fed, prędzej czy później, zaostrzy rygory polityki pieniężnej, za czym przemawiają coraz liczniejsze oznaki ożywienia amerykańskiej gospodarki. W nowym tygodniu sygnały te zweryfikują kolejne dane makroekonomiczne. Już we wtorek zostaną przedstawione dane na temat zapasów hurtowych w październiku, które - według oczekiwań rynku - powinny wzrosnąć o 0,1%. W czwartek, oprócz tradycyjnej cotygodniowej informacji na temat liczby nowych bezrobotnych, poznamy dane dotyczące sprzedaży detalicznej w listopadzie, która prawdopodobnie wzrosła o 0,5%.
W piątek zostanie podany listopadowy wskaźnik cen hurtowych, który - według analityków - raczej się nie zmieni. Przedstawione zostaną dane na temat bilansu handlowego w październiku. Prawdopodobnie Stany Zjednoczone odnotują deficyt w wysokości 41,2 mld USD, wobec 41,3 mld USD miesiąc wcześniej.
W Europie tydzień upłynie m.in. pod znakiem informacji na temat produkcji przemysłowej w czołowych krajach naszego kontynentu. We wtorek poznamy też najnowszy wskaźnik ZEW, obrazujący nastroje w gospodarce niemieckiej.