"Siódemka" podpisała z Gamma Capital umowę zobowiązującą NFI do sprzedaży 4,25 mln akcji Foksala (ponad 14% kapitału i głosów na walnym zgromadzeniu). - Konsekwentnie realizujemy strategię i upłynniamy aktywa - mówi Piotr Adamczyk, prezes 7 NFI.

Fundusz dostanie 2,3 zł za papier, w sumie 9,8 mln zł (wczorajszy kurs Foksala to 2,34 zł). Operacja może być przeprowadzona w ramach pakietowych transakcji pozasesyjnych. W takim przypadku musi być rozłożona w czasie ze względu na wielkość przejmowanego pakietu. Nie jest jednak wykluczone, że dojdzie do wezwania, w ramach którego inwestor może od razu kupić ponad 10% walorów. Z naszych informacji wynika, że "Siódemka" jest gotowa dostosować się w tym zakresie do oczekiwań kupującego. Fundusz i Gamma współpracowały już wcześniej. Łączna wartość zawartych umów wyniosła około 600 tys. zł.

7 NFI, Foksal i Zachodni NFI to fundusze kierowane dawniej przez tę samą firmę zarządzającą. Wciąż istnieją między nimi powiązania kapitałowe. Układ sił nie jest w nich przejrzysty. Wynika to z faktu, że mają także własne papiery kupowane pod pretekstem dalszej odsprzedaży (w piątek NWZA 7 NFI podjęło uchwałę o umorzeniu około 25% walorów). Ponadto lokują nawzajem we własne akcje za pośrednictwem stworzonych w tym celu wehikułów inwestycyjnych. Na dodatek, na listach ich znaczących udziałowców widnieją podmioty, które od dawna nie mają papierów NFI, ale zapomniały poinformować o zmniejszeniu zaangażowania.

W 7 NFI sprawę uporządkowało wezwanie ogłoszone przez Be4, białostocką spółkę stworzoną specjalnie w celu przejęcia kontroli nad funduszem. Jej udziałowcem jest m.in. prezes "Siódemki". W efekcie fundusz ma nowego strategicznego inwestora. Czy podobny proces czeka nas w Foksalu z udziałem Gamma Capital, nie wiadomo. Oświęcimska spółka będzie największym akcjonariuszem NFI. Nie udało nam się jednak ustalić, jakie są jej zamiary i kto ją kontroluje.