Zawieszenie notowań będzie obowiązywało do chwili, aż Hydrobudowa przekaże informacje na temat jej sytuacji, ale nie dłużej niż do 9 stycznia. GPW powołała się na kłopoty z uzyskaniem jakichkolwiek wyjaśnień od przedsiębiorstwa. - Dostaliśmy pismo od GPW. Przygotowujemy odpowiedź. W środę zostanie zapewne wysłana - mówi nam Edward Kasprzak, przewodniczący rady nadzorczej. Informuje, że rada kieruje firmą pod nieobecność zarządu. Hydrobudowa przekazywała wczoraj raporty bieżące.
Zarząd zatrzymany
W poniedziałek szefowie spółki, prezes Józef T., dwaj wiceprezesi Jarosław D. i Edward W. oraz była wiceprezes Bogumiła G., zostali zatrzymani przez ABW. Są podejrzewani o działanie na szkodę firmy. - Chodzi o szkodę wielkiej wartości - wyjaśnia nam Michał Cichy, rzecznik ABW w Katowicach. Po południu podejrzani składali wyjaśnienia. Dopiero potem prokuratura miała zdecydować, czy wystąpi o areszt.
Zatrzymania były efektem jednego z opisywanych przez nas śledztw dotyczących działalności Hydrobudowy. O przedsiębiorstwie zrobiło się głośno, kiedy kilka miesięcy temu doszło do ostrego konfliktu właścicielskiego między menedżerami posiadającymi akcje firmy (i w praktyce kontrolującymi ją) a NFI Jupiter, Energopolem Południe i katowicką firmą Seba (oskarżaną przez zarząd Hydrobudowy o próbę jej wrogiego przejęcia). Efektem było kilka spraw sądowych, postępowanie Komisji oraz zawiadomienia do prokuratury (udziałowcy wzajemnie oskarżali się o naruszanie obowiązków informacyjnych i działanie w porozumieniu). Dodatkowo spółkę rozsławiło bezprecedensowe na rynku kapitałowym walne zgromadzenie, rozpędzone przez grupę osiłków. W tej sprawie również trwa śledztwo.
Transakcje nieuzasadnione?