Zarząd IGA, spółki zajmującej się produkcją poszyć do foteli samochodowych, utrzymał prognozę przychodów grupy na ten rok na poziomie 470 mln zł. Będą więc o 10% wyższe od tych z 2002 r. - Wzrost sprzedaży w tym roku, mimo trwającej recesji w branży motoryzacyjnej, był możliwy dzięki elastycznemu dostosowaniu się do wymagań i oczekiwań klientów - powiedział prezes Z. Drzymała, kontrolujący około 65% głosów na walnym spółki. Dodał, że firma, mając silną pozycję na rynku, utrzymała portfel zamówień od kluczowych klientów: Johnson Controls (Volvo, Mitsubishi), Lear Corporation (Volvo) i Faurecia (Renault).
Zysk jednak wyższy
Według kierownictwa IGA - przy tych samych przychodach, co założono w lutym - grupa osiągnie prawie o 8% wyższy zysk netto. Zarobi więc 34 mln zł. To o 16% więcej niż w 2002 r. Zysk na jedną akcję wyniesie 6,2 zł. - Mamy niższe tempo wzrostu kosztów niż przychodów. Rośnie sprzedaż, a więc i koszty zmienne, ale stałe są na tym samym poziomie. Wyższy zysk to również efekt wyważonej pozycji walutowej spółki - stwierdził prezes Z. Drzymała. Dodatnie i ujemne różnice kursowe bilansują się. Firma prawie całą sprzedaż ma w euro. W tej walucie i koronie szwedzkiej kupuje surowiec. Ma też kredyty dewizowe.
Dalsza poprawa w 2004 r.
Prezes Drzymała zapowiedział, że w styczniu zarząd przedstawi inwestorom prognozę wyników na przyszły rok. - Nie mogę ujawnić kwot. Akcjonariusze powinni być jednak usatysfakcjonowani dynamiką wzrostu. Zapewniam, że 2004 rok będzie lepszy od tego - powiedział prezes IGA. Dodał, że ambitne plany powinny przyczynić się do poprawy wyceny spółki na giełdzie. - Nasze akcje mają duży potencjał wzrostowy - zaznaczył.