Ubiegły rok większość dużych niemieckich banków skończyło na minusie - przede wszystkim z powodu ogromnych strat na pożyczkach i odpisów związanych z bessą na rynkach akcji.
Widoczna poprawa
Jak pisze S&P w raporcie, w tym roku będzie lepiej, banki bowiem postawiły m.in. na większą kontrolę udzielanych kredytów, lepiej zarządzały portfelami oraz poprawiły politykę cenową. Dzięki temu mogły nieco zmniejszyć poziom rezerw na nietrafione inwestycje i złe długi, który w ub.r. wzrósł o 60%. W przyszłym roku banki dodatkowo mają skorzystać na lekkim przyspieszeniu niemieckiej gospodarki.
S&P nie zapomniała oczywiście o zagrożeniach. - Zasadnicze słabości strukturalne niemieckiej gospodarki i tutejszego sektora bankowego nie zmienią się w krótkim bądź średnim okresie - wyjaśnia Stefan Best, analityk z S&P. Według raportu - o czym S. Best wspomniał także w wywiadzie cytowanym wczoraj przez "Financial Times" - niemiecki sektor bankowy nadal pozostanie silnie rozdrobniony i zdominowany przez nie nastawione na zysk banki państwowe i spółdzielcze. Oczekuje się, że w obrębie tych dwóch grup będzie postępować konsolidacja, ale nie należy oczekiwać fuzji czy przejęć między poszczególnymi segmentami.
Zagranica się nie pojawi?