"Myślę, że przynajmniej do marca stopy w Polsce pozostaną na obecnym poziomie. Potem może być nieduże pole do obniżek, ale pod warunkiem, że budżet na 2004 rok nie będzie zakładał deficytu na poziomie powyżej 45,5 mld zł i że plan Hausnera będzie zaakceptowany i szybko realizowany" - powiedział Pietrzak w wywiadzie dla piątkowej "Gazety Wyborczej".
"Jednak za nieco prawdopodobne uważam podwyżki. Jest przecież ożywienie gospodarcze, które będzie oznaczało presję na wzrost inflacji" - dodał Pietrzak.
Z ankiety ISB wynika, że ekonomiści są całkowicie zgodni, że podstawowe stopy procentowe się nie zmienią do czasu wymiany członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), czyli do końca lutego. W końcu przyszłego roku podstawowa stopa rynkowa może wynosić od 4,00% do 5,75% przy średniej na poziomie 4,86%. Od czerwca podstawowa stopa procentowa wynosi 5,25%, natomiast projekt budżetu na 2004 rok przewiduje, że spadnie ona średniorocznie do 3,80%.
Pietrzak przypuszcza, że parlament nie desygnuje do nowej w skład nowej RPP kontrowersyjnych kandydatów.
"Wierzę jednak w poczucie odpowiedzialności kierownictwa SLD, od którego w decydującej mierze zależy obsadzenie koszyków sejmowego i senackiego. Stąd też przypuszczam, że tych bardziej 'kontrowersyjnych' kandydatów nie będzie wielu. Może dwóch, najwyżej trzech" - powiedział Pietrzak.