Reklama

Drogie towary sprzyjają inflacji

Z Arkadiuszem Krześniakiem, głównym ekonomistą Deutsche Banku, rozmawia Krzysztof Stępień

Publikacja: 13.12.2003 09:45

Od początku tego roku na światowych rynkach wyraźnie w górę idą ceny towarów. Jakie są tego przyczyny?

Wpływ na to ma podniesienie prognoz wzrostu gospodarczego na świecie. Zakładają one dalsze przyspieszenie w przyszłym roku. Z recesji wydostała się Japonia, która jest ważnym odbiorcą surowców. To powoduje większe zapotrzebowanie i wpływa na ceny. Jednocześnie, rynek towarowy jest atrakcyjny dla spekulantów. Latem skończyła się dobra koniunktura na obligacjach. Rentowność papierów skarbowych w USA i strefie euro będzie systematycznie się zwiększać, co ograniczy szanse na zyski z tego rodzaju inwestycji. Również akcje, mimo wzrostu cen w bieżącym roku, wydają się mniej atrakcyjne niż towary. Dobrze to widać z danych o wartości ulokowanych środków w amerykańskie akcje i obligacje. W ostatnim czasie wyraźnie spadła dynamika napływu środków do USA, co z jednej strony powoduje osłabienie dolara, z drugiej zaś - wpływa na wzrost cen towarów. Inwestorzy poszukują bardziej atrakcyjnych rynków, które charakteryzowałyby się większym potencjałem wzrostowym.

Co dla światowej gospodarki będzie oznaczać dalszy wzrost cen towarów?

Bez wątpienia będzie sprzyjać większej inflacji. Byłoby to niekorzystne, gdyby nie to, że generalnie na świecie presja cenowa jest nadal niewielka. Dopiero uniknęliśmy scenariusza deflacyjnego. Dlatego, na przykład w Stanach Zjednoczonych, wzrost inflacji będzie pozytywnie odbierany przez Fed.

Istnieje jednak rozdźwięk pomiędzy ogólnym wskaźnikiem inflacji a wskaźnikiem bazowym (bez energii i żywności).

Reklama
Reklama

Rzeczywiście, obserwujemy taką sytuację w USA: wzrost cen konsumenta stabilizuje się w pobliżu 2% r/r, podczas gdy inflacja bazowa spada. Z jednej strony obniżka wartości dolara, droższe surowce i żywność podnoszą ceny producenta, z drugiej - nie ma możliwości przenoszenia kosztów na finalnych odbiorców i inflacja bazowa się nie zwiększa. Z punktu widzenia przedsiębiorstw, nie jest to dobra sytuacja, bo zmniejsza marże.

Co dla Polski oznacza wzrostowy trend na rynku towarowym?

Ogólnie rzecz biorąc, nie jest to pozytywny czynnik, bowiem prowadzi do wzrostu kosztów produkcji i tak samo jak w innych krajach odbija się na poziomie cen w gospodarce. Warto jednak zauważyć, że towary są rozliczane w dolarach. Dlatego w obecnej sytuacji spadek wartości amerykańskiej waluty kompensuje negatywny wpływ drożejących towarów.

Dziękuję za rozmowę.

Indeks CRB wyraża zmiany cen 22 towarów, które uważa się za reagujące jako pierwsze na wahania koniunktury gospodarczej. Dlatego służy jako wskaźnik informujący o stopniu aktywności gospodarczej na świecie. Główne grupy towarów to metale, tekstylia i włókna, żywiec i jego produkty, tłuszcze i oleje. Nie wszystkie towary (np. cukier) da się do tych czterech grup zaklasyfikować. Jednocześnie niektóre towary mogą występować w dwóch z nich, tak jak smalec, który znajduje się w składzie grupy Żywiec i jego produkty, a także tłuszcze i oleje. Wyróżnienie kilku grup towarów pozwala jednak stworzyć subindeksy, pokazujące zmiany cen w poszczególnych segmentach rynku towarowego. Indeks jest obliczany na dwa sposoby: w oparciu o ceny z dostawą natychmiastową, albo o ceny z rynku terminowego. Wykres obok przedstawia zmiany cen towarów z dostawą natychmiastową.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama