Katowicki sąd ma do rozważenia dwa wnioski dotyczące upadłości Centrozapu, spółki zajmującej się do niedawna m.in. obrotem wyrobami hutniczymi. Pierwszy z nich złożył wierzyciel spółki - Zakłady Aparatury Chemicznej Chemet - i domaga się jej likwidacji. Drugi - zarząd Centrozapu, który dąży do upadłości połączonej z układem wierzycielskim. - Sąd postanowił, że musi ocenić, która z tych dwóch wersji będzie lepsza dla wierzycieli - mówi Ilona Saft, rzecznik prasowy Centrozapu.

Katowicka spółka chce sprzedać część majątku holdingu i dokonać konwersji długów (ok. 190 mln zł) na akcje. Nie wyklucza w przypadku akceptacji tego planu powrotu spółki na parkiet (Centrozap opuścił giełdę na początku września, ale pozostał spółką publiczną). - Nie wycofamy wniosku dopóki nie odzyskamy 100% naszych należności - zapowiada Ireneusz Popiół, prezes Chemetu, któremu Centrozap winny jest ponad 1 mln zł.