"Obecny poziom stóp nie stanowi żadnego zagrożenia dla wzrostu. Nie tłumi on działalności gospodarczej" - powiedział Pietrzak w wywiadzie dla agencji ISB.
Wzrost gospodarczy w 2004 roku może przekroczyć 5%, a w kolejnych - utrzymać się również na tym wysokim poziomie. Umożliwi to ofensywa, sprzyjająca swobodzie gospodarczej, przygotowywana obecnie przez wicepremiera ds. gospodarczych Jerzego Hausnera oraz planowana przez rząd reforma finansów publicznych. Pietrzak uważa, że jednym z głównych hamulców rozwoju jest przeregulowana gospodarka i za duża obecność w niej państwa i uznaniowości.
"To więc zadziała na przedsiębiorczość i wzrost już w jakimś stopniu w 2004 roku" - powiedział doradca Prezydenta.
Zaznaczył jednocześnie, że plan Hausnera dążący do oszczędności w wydatkach budżetu państwa, stanowi minimum. Konieczne są reformy strukturalne, szczególnie w służbie zdrowia, górnictwie, hutnictwie i kolejach.
Jednak pomimo coraz szybszej dynamiki wzrostu i odpowiedniego już poziomu stóp procentowych, Pietrzak nie uważa, iż stopy nie mogłyby być niższe. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest jednak, jego zdaniem, niewielkie.