Kolejną sesję rentowność polskich obligacji skarbowych obniżała się. Poprawa notowań nie jest znaczna, ale za to bardzo systematyczna. We wtorek pięciolatki umocniły się o 3 pkt bazowe, do 6,57%, dziesięciolatki zaś o 7 pkt, do 6,5%. Właśnie na wysokości 6,5% znajduje się silna bariera, i to, jak rynek zachowa się po dotarciu do niej, będzie ważnym sygnałem na kolejne dni.

Inwestorzy impulsu do bardziej odważnych decyzji nie znaleźli w informacjach z Węgier, gdzie na aukcji sprzedano więcej dziesięcioletnich obligacji niż wcześniej planowano z rentownością nieco niższą niż na rynku wtórnym. Wykorzystano do tego znaczny popyt zgłoszony przez inwestorów. Jednocześnie uplasowano mniej obligacji pięcioletnich niż wynosiła oferta. To może być znak, że inwestorzy widzą miejsce na dalszą poprawę sytuacji na węgierskim rynku.

Drugi dzień z kolei podnosiła się rentowność amerykańskich dziesięciolatek. We wtorek przekroczyła 4,2%. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ruch w górę w ramach dwumiesięcznej tendencji bocznej. Wyznaczają ją poziomy 4,1-4,45%.