W 2003 roku, pierwszy raz od 3 lat, rynek reklamy zanotował wzrost. CR Media Consulting (CR MC), jedyna firma monitorująca wydatki na reklamę z uwzględnieniem stosowanych rabatów, szacuje, że wyniósł on 3,1% (dane dla telewizji, prasy i radia). Kolejne lata mają przynieść dalszą poprawę. W okresie recesji najlepszą pozycję zachowała telewizja. Teraz też skorzysta najwięcej. Szczególnie wtedy, gdy Sejm przyjmie projekt nowelizacji ustawy o VAT, w kształcie narażającym segment prasowy na dodatkowe koszty.
Uczyć się na błędach
Realna wartość rynku reklamy skurczyła się po raz pierwszy w 2001 r., razem z wyhamowaniem wzrostu gospodarczego. Wtedy wyniósł 1%, a rok wcześniej 4%. Wartość rynku reklamy spadła o 5,1%, do 4,37 mld zł. Spadł również udział rynku reklamy w PKB. W 2000 r. wyniósł 0,67%, rok później już 0,61%.
W 2002 r. wydatki na reklamę spadły ponownie (według CR MC - o 7,6%). Wiadomo było już wówczas, że dzieje się tak z dwóch powodów: sytuacji makroekonomicznej (wzrost gospodarczy wyniósł zaledwie 1,3%) i trwającej wojny rabatowej pomiędzy przedstawicielami polskich mediów. Jak piszą analitycy CR MC w najnowszym raporcie poświęconym branży, gorzka lekcja pokazująca mediom, do czego prowadzi wojna rabatowa, nie przez wszystkich została przyjęta z należytą pokorą. Pierwszy kwartał 2003 roku przyniósł deklaracje o urealnieniu i podniesieniu cen, redukcji rabatów i tworzeniu wspólnego frontu przeciw, żądającym coraz większych upustów, domom mediowym. W ślad za tymi zapewnieniami przyszedł wzrost rabatów, co pokazuje, jak bardzo podzielony jest rynek mediów.
Jest wzrost