Reklama

Znajdziemy miejsce dla GPW!

Publikacja: 02.01.2004 09:03

Kilkudziesięcioletniej integracji gospodarczej krajów Europy Zachodniej towarzyszył skomplikowany i burzliwy proces integrowania systemów finansowych. Trwało to długo, ale efektem - poza wspólnym obszarem gospodarczym - jest wielka unia walutowa, wspólna polityka pieniężna, wspólny bank centralny. I przede wszystkim wspólny pieniądz, który - mimo krótkich jeszcze doświadczeń - śmiało konkuruje z dolarem w walce o pozycję globalnej waluty rozliczeniowej.

Ciekawe jednak, że procesowi integracji nie poddały się europejskie rynki kapitałowe. Namiastką wspólnych, ponadnarodowych platform transakcyjnych jest choćby Euronext, znany nam ze współpracy z GPW, czy sojusz giełd skandynawskich. Pomimo upływu dziesiątek lat od rozpoczęcia procesu integracji europejskiej, nadal karty rozdają jednak narodowe kolosy - Frankfurt i Londyn. Także w przypadku Euronextu trudno nie dostrzec, że kojarzony jest on z centrum w Paryżu.

Europejczykom sporo czasu zajęło przyjęcie wspólnej waluty, poprzedzone przecież świadomą rezygnacją z własnych, narodowych walut - czasem darzonych naprawdę dużym sentymentem. Tymczasem można odnieść wrażenie, że nie widać jakiejś wielkiej ochoty na integrację rynków kapitałowych. Pamiętamy, co prawda, rozmaite dyskusje i spekulacje o ewentualnych aliansach wielkich konkurentów z Londynu i Frankfurtu, ale na razie na tym się skończyło. Jeśli dodamy do tego Paryż z Euronextem i integrujących się samodzielnie Skandynawów, to nadal można odnieść wrażenie, że giełd jest w Europie... za dużo.

Absolutnie nie chcę jednak przez to sugerować, że integracja europejska wymusza automatycznie analogiczny proces na rynkach kapitałowych. Z punktu widzenia konkurencji monopolizacja europejskiego rynku kapitałowego niekoniecznie byłaby szczęśliwym pomysłem. Co więcej, jestem przekonany, że - nawet gdyby do takowej integracji doszło (ale sądzę, że raczej w formie zachowania dwóch silnych ośrodków) - w każdym z krajów będzie miejsce dla parkietów spółek mniejszych i średnich. Tych, dla których naturalną bazą kapitałową są inwestorzy lokalni. Stąd także nadzieja, że - mimo potęgi wielkich giełd zachodnich - i nasza warszawska giełda przetrwa, stając się pośrednikiem między sektorem małych i średnich firm a inwestorami skłonnymi współfinansować takie właśnie projekty inwestycyjne. Wszak nie jest tak, że piękne tylko to, co duże. Boleśnie przekonali się o tym właśnie przecież akcjonariusze włoskiego giganta - Parmalatu.

Zamyśliłem się nad ową mnogością europejskich giełd - "grubasów", rozumianych jako parkiety spółek dużych i wielkich z uwagi na ostatnie medialne zamieszanie wokół domniemanej, acz dementowanej ewentualności łączenia "dużej" giełdy nowojorskiej (NYSE) z rynkiem NASDAQ. W kontekście oświadczenia NASDAQ (dostępnego w serwisie internetowym), jak i odmowy komentowania plotek przez przedstawiciela NYSE (pisze o tym "Financial Times") sprawa wydaje się bardziej medialnym domniemaniem lub spekulacją. Jednak warto zauważyć, że już samo podniesienie tego tematu może świadczyć, iż nawet w USA, mateczniku współczesnego światowego rynku kapitałowego, ewentualność fuzji dwóch wielkich rynków nie jest uważana za koncept abstrakcyjny (zajął się przecież tym tematem sam renomowany "Wall Street Journal"). Jeden z analityków cytowanych przez FT nie zostawił suchej nitki na pomyśle fuzji NYSE i NASDAQ. Ale nie zmienia to faktu, że dyskusja może ponownie odżyć, a jej echa muszą dać do myślenia Europejczykom, którym - jak widać - tak ciężko rozstawać się ze "swoimi" odrębnymi giełdami.

Reklama
Reklama

Co z tego wynika dla Europy? Według mnie, konieczność oswojenia się z myślą, że w nie tak wcale odległej przyszłości nie będzie miejsca dla tak wielu giełd dużych spółek, jak obecnie. Dla nas zaś to istotne przypomnienie, że czas najwyższy na zajmowanie pozycji na skazanym na integrację rynku i szukanie własnej niszy. Którą, wierzę w to, jest właśnie sektor naszych mniejszych i średnich firm. I to nie tylko w Polsce, ale również w krajach ościennych na Wschodzie.

Powyższy tekst jest wyrazem osobistej wiedzy i poglądów autora i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama