Reklama

Czeskie "mrówki" wkrótce zaatakują

Noworoczne podwyżki znamy od lat, dotykają nas co roku. Ale to problem nie tylko Polaków. Czesi też cierpią, i to - podobno - bardziej od nas, kolejne podwyżki u południowych sąsiadów są bowiem większe niż u nas. Cieszą się z tego właściciele polskich przygranicznych sklepów, licząc na nowych klientów z południa.

Publikacja: 06.01.2004 09:18

W Czechach podrożały od Nowego Roku - i to znacznie - benzyna i papierosy. Wkrótce drastycznie zdrożeje też alkohol. Czyżby minęły czasy, gdy warto było jeździć do Czech po piwo i dwa razy tańsze markowe trunki?

- Na razie sprzedajemy alkohol z zapasów ubiegłorocznych. Utrzymaliśmy stare ceny. Ale wkrótce na pewno znacznie podrożeje - mówi sprzedawczyni kiosku w przygranicznym czeskim Kralovcu.

Ta mała miejscowość, położona tuż za granicą w Lubawce, do niedawna była pełna polskich "mrówek" oraz turystów zaopa trujących się w tańsze czeskie piwo oraz mocne alkohole. W pierwszy weekend roku można tam było spotkać tylko kilkunastu Polaków, którzy robili zakupy podczas powrotu z wyjazdu na narty. "Mrówki" zniknęły już dawno. W Kralovcu i pobliskim Trutnovie - w hipermarkecie Hypernova - najtańsze piwo kosztuje 6,70 koron, czyli prawie złotówkę. To drożej niż w jeleniogórskim Lidlu. Za pilsnera urquella trzeba zapłacić co najmniej 16,90 koron. To prawie dwa i pół złotego. Dwa, trzy lata temu był on w Czechach tańszy o kilkadziesiąt procent - napisała wczorajsza "Gazeta Wrocławska".

Alkohol zdrożeje w Czechach z powodu podwyżek podatków. Pochodząca jeszcze z ubiegłorocznych zapasów tania wódka (pół litra) kosztuje w Trutnovie co najmniej 13,50 zł, czyli jest droższa niż w jeleniogórskim Tesco. Cena cieszącej się dużym wzięciem wódki ziołowej becherovka to wydatek prawie 26 zł. W górę poszedł też Johnnie Walker - za litr tego markowego trunku płaci się w Kralovcu 67 złotych.

- Uważajcie też na benzynę. Będziemy ją tankować u was - powiedział dziennikarzom GW Pavel z Trutnova. Benzyna bezołowiowa 95 w Czechach zdrożała aż do 3,77 zł za litr. W Lubawce jest tańsza o 45 groszy.

Reklama
Reklama

Problemy mają też czescy palacze. Paczka papierosów tej samej marki kosztuje o ponad 20% więcej niż w Polsce. Cieszą się handlowcy z jeleniogórskiego targowiska Flora, którzy, wychodząc naprzeciw potrzebom klientów z Czech, już od wielu miesięcy sprzedają papierosy za korony. Teraz ich utarg pójdzie jeszcze bardziej w górę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama