Reklama

WGT przeniesie się za granicę?

Warszawska Giełda Towarowa (WGT) nie zamierza rezygnować z handlu kontraktami terminowymi. Zanim nowe, restrykcyjne przepisy regulujące ten rynek wejdą w życie, może zarejestrować się za granicą. Nie wyklucza jednak, że będzie się ubiegać o licencję w kraju. Decyzję wkrótce podejmą akcjonariusze.

Publikacja: 07.01.2004 08:38

1 stycznia powinna wejść w życie ustawa o giełdach towarowych. Zanim zaczęła obowiązywać, znowelizowano ją, liberalizując głównie zapisy dotyczące wymogów kapitałowych, co nie zmieniło jej restrykcyjnego charakteru. Nowelizacja przedłużyła jednak okres dostosowawczy dla podmiotów działających na rynku towarowym do końca marca.

Wkrótce walne WGT

Zgodnie z przepisami, nazwą i statusem giełdy towarowej będzie mogła się pochwalić jedynie ta instytucja, która uzyska stosowne zezwolenie. Na razie zwróciła się o nie do KPWiG jedynie Giełda Energii -- z pozytywnym skutkiem. WGT nie wie jeszcze, co zrobi. - To strategiczna decyzja. Chcemy, aby podjęli ją akcjonariusze. Myślę, że walne odbędzie się w lutym - mówi Artur Żur, członek zarządu firmy.

Na giełdach towarowych działać będą mogły jedynie towarowe domy maklerskie (w przypadku rynku kasowego także inne spółki prawa handlowego). Żaden z podmiotów pośredniczących w handlu na WGT nie uzyskał takiego statusu. Giełda Energii miała łatwiej - przepisy wyjątkowo traktują przedsiębiorstwa energetyczne.

Publiczny rynek zastrzeżony

Reklama
Reklama

Regulacje są szczególnie rygorystyczne, jeśli chodzi o handel kontraktami terminowymi (w tym na towary, stopy procentowe czy waluty, a więc oferowanymi przez WGT). Proponowanie ich nabycia lub nabywanie, o ile oferta skierowana jest do ponad 300 podmiotów lub do nieoznaczonego adresata, możliwe będzie tylko po wprowadzeniu derywatów do obrotu giełdowego i wyłącznie za pośrednictwem giełdy (swobodnie mogą więc działać platformy obrotu mające ściśle określoną, wąską grupę klientów). Musi ona utworzyć izbę rozrachunkową (chyba że podpisze umowę z KDPW o rozliczanie transakcji terminowych).

Derywaty zza granicy

- Z handlu kontraktami terminowymi na pewno nie zrezygnujemy. Do wyboru mamy trzy ścieżki: wystąpienie o licencję, rezygnację z publicznego rynku derywatów albo przeniesienie spółki do innego kraju i operowanie jako firma zagraniczna. Wybór należy także do akcjonariuszy - mówi A. Żur.

Pierwsza możliwość może być dla WGT bardzo kłopotliwa. Roli pośredników w handlu derywatami mogą się podjąć jedynie domy maklerskie (przy czym towarowe muszą spełniać kryteria obowiązujące brokerów z rynku kapitałowego). - Podmioty działające na rynku towarowym nie miały do tej pory okazji umocnić się na tyle, by spełniać wymogi, np. kapitałowe, określone w ustawie. Domy maklerskie z rynku kapitałowego dążyły ostatnio raczej do ograniczenia działalności, a nie jej rozwijania. Starając się o licencję możemy więc mieć kłopot z przedstawieniem odpowiedniej liczby pośredników (co najmniej sześciu - red.) - przyznaje A. Żur. WGT szuka rozwiązania tego problemu. - Gdybyśmy nie mogli nadal prowadzić handlu kontraktami walutowymi, czy na stopy procentowe, rozważymy możliwość ich oferowania w ramach umowy z zagranicznym partnerem. Już prowadzimy rozmowy na ten temat - informuje A. Żur. Odmawia podania szczegółów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama