Chińska bankowość przygotowuje się do otwarcia z końcem 2005 r. miejscowego rynku usług finansowych dla konkurencji z zewnątrz. Od tego momentu będzie bowiem musiała rywalizować z nieskrępowanymi żadnymi ograniczeniami bankami zagranicznymi.
W ramach tych przygotowań rząd przeznaczył olbrzymią kwotę 45 mld USD, tj. około 10% rezerw dewizowych, na pomoc dla dwóch z czterech największych banków państwowych. Otrzymały ją po połowie drugi co do wielkości Bank of China i trzeci - China Construction Bank.
Środki te mają umożliwić obu instytucjom redukcję olbrzymich złych długów, które pochodzą z czasów, gdy zmuszano je do kredytowania nierentownych przedsiębiorstw państwowych. Według oficjalnych danych, wynoszą one łącznie w czterech czołowych bankach 400 mld USD, co stanowi około jednej piątej ich portfela kredytowego. Zdaniem agencji Standard & Poor?s, udział ten jest jeszcze większy i może sięgać nawet 45% udzielonych kredytów.
Władze w Pekinie usiłowały już zmniejszyć to obciążenie. W 1998 r. zwiększyły kapitał czterech banków o 270 mld juanów (32,6 mld USD), a w rok później utworzyły cztery firmy zarządzające aktywami, z zadaniem przejęcia złych długów w wysokości 1,4 bln juanów.
Dzięki pomocy państwa Bank of China oraz China Construction Bank zamierzają zmniejszyć ich udział odpowiednio z 17,9% i 12,9% portfela kredytowego do niespełna 10%. Zmiany te powinny zwiększyć przejrzystość bilansów obu instytucji, a także sprzyjać poprawie ich współczynnika wypłacalności. W Bank of China wynosił on z końcem 2002 r. 8,15%, a w China Construction Bank tylko 6,91%.