Pierwszy tydzień 2004 roku przyniósł kontynuację trendu wzrostowego na rynkach zagranicznych. Większość indeksów przełamała szczyty z ostatnich miesięcy ubiegłego roku i ustanowiła nowe lokalne maksima. Wbrew obawom zarówno amerykański rynek, jak też giełdy zachodnioeuropejskie ciągle zachowują się silnie. Również rynkom środkowoeuropejskim udało się utrzymać wzrosty rozpoczęte pod koniec ubiegłego roku, a ich skala może sugerować koniec korekty i powrót do trendu głównego.

S&P 500 od kilku tygodni nieprzerwanie rośnie. W ciągu ostatnich sesji indeks naruszył górne ograniczenie średnioterminowego kanału wzrostowego. Choć rynek jest już silnie wykupiony, to jednak na razie brak sygnałów odwrócenia tendencji zarówno w krótkim, jak i średnim terminie. Pierwszym sygnałem zapowiadającym nadejście krótkoterminowej korekty będzie spadek poniżej 1118 pkt, a następnie poniżej 1108 pkt. W średnim horyzoncie inwestycyjnym o zmianie trendu lub rozpoczęciu korekty będzie jednak można mówić dopiero po przełamaniu dolnego ograniczenia kanału, biegnącego obecnie w okolicach 1065 punktów. Do tego momentu wszelkie ruchy spadkowe należy raczej traktować jako okazję do kupna po niższej cenie niż sygnał do krótkiej sprzedaży.

Od kilku tygodni na rynkach środkowoeuropejskich ponownie goszczą wzrosty. Przewodzi im PX 50 i WIG. Pierwszy z wymienionych indeksów zdołał już pokonać maksima z początku września i połowy października ubiegłego roku, drugi właśnie je testuje. Zdecydowanie najgorzej wypada w tym porównaniu BUX, który zaledwie lekko odbił się od dołka z początku grudnia. Moim zdaniem ostatnie wzrosty nie są już tylko odreagowaniem spadków rozpoczętych na przełomie sierpnia i września 2003 r., lecz świadczą o powrocie średnioterminowego trendu wzrostowego. Choć na tym etapie trudno jest prognozować jego zasięg, to jednak wydaje się, że wzrosty nie powinny skończyć się przed połową marca bieżącego roku. W najbliższych miesiącach powinniśmy zobaczyć indeksy regionu znacznie powyżej ostatnich maksimów.