W lutym swych członków wybierze prezydent. Będą to zapewne jego doradcy ekonomiczni Edmund Pietrzak i Andrzej Wojtyna i być może specjalista związany z opozycją.
"Wybór Senatu jest wyborem znacznie bardziej umiarkowanym niż można tego było oczekiwać po instytucji, w której większość ma jedna partia, a do tego głosowanie jest tajne. Wydaje się, że zarówno Stanisław Owsiak, jak i Halina Wasilewska-Trenkner dołączą do grona zwolenników bardzo łagodnych zmian w polityce monetarnej" - skomentowali wybory analitycy BRE Banku w swym raporcie.
Część rynku obawiała się, że wybory w Senacie będą czysto polityczne i wygrane przez parlamentarzystów SLD, których aż czterech ubiegało się o miejsce w RPP. Po naciskach prezydenta i wicepremiera Jerzego Hausnera trzech z nich wycofało się jednak z wyborów i w efekcie w Radzie znalazł się jedynie senator Noga.
"Wczorajszy wybór Senatu, poprzez zwiększenie prawdopodobieństwa bardziej stabilnej polityki monetarnej, minimalizuje również ryzyko niekontrolowanego odbicia inflacji w przyszłości" - dodali ekonomiści BRE Banku.
"Będziemy mieli dość zrównoważoną Radę. Do trzech stonowanych prezydenckich członków i Leszka Balcerowicza może dołączyć któraś z osób wybrana przez parlament. Może to być albo Stanisław Owsiak albo Jan Czekaj" - powiedział Mateusz Szczurek, ekonomista ING Banku Śląskiego.