W listopadzie produkcja przemysłowa wzrosła o 8,1% w ujęciu miesięcznym i o 9,1% w porównaniu do analogicznego miesiąca zeszłego roku. Narastająco w jedenastu miesiącach 2003 roku produkcja była wyższa o 8,3% niż w analogicznym okresie 2002 roku.
"Formalnie było w grudniu tego roku więcej dni roboczych, ale układ świąt nie sprzyjał większej produkcji przemysłowej" - powiedział Mateusz Szczurek, ekonomista ING Banku Śląskiego.
W grudniu tego roku mieliśmy po 21 dni roboczych, czyli o jeden więcej niż rok wcześniej i o dwa niż w miesiącu.
?W ujęciu miesięcznym możemy zobaczyć nieco słabszy wynik. (...) Jest możliwe krótkookresowe, sezonowe spowolnienie, a nie zapowiedz trwalszego pogorszenia w przemyśle. Z perspektywy zamówień zagranicznych, mimo wszystko okres następnych miesięcy kształtu je się bardzo dobrze" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.
Wciąż wzrost produkcji będzie więc napędzany produkcją eksportową. W ciągu ostatnich miesięcy eksport dynamicznie rośnie dzięki słabemu złotemu, udanej restrukturyzacji polskich firm i początkom ożywienia w krajach Europy Zachodniej.