Zgodnie z przedstawionym w piątek projektem ustawy o kompensacie wydatków mieszkaniowych, inwestor będzie mógł ubiegać się o zwrot części podatku VAT zawartego w cenie materiałów budowlanych. Do zwrotu będą uprawniać zakupy dokonane w okresie między 1 maja 2004 roku a 31 grudnia 2007 roku. Aby dostać pieniądze, trzeba będzie złożyć podanie w urzędzie skarbowym i dołączyć faktury ze sklepu. Materiały powinny zostać przeznaczone na realizację tylko jednej inwestycji: budowy lub przebudowy domu, albo remontu lokalu mieszkalnego. Zwrot dostaniemy po złożeniu rocznej deklaracji podatkowej PIT.

Zwrot ograniczony jest limitem, wynoszącym nie więcej niż 12,35% kwoty powstałej w wyniku mnożenia 70 i ceny jednego metra kwadratowego mieszkania, podawanej przez Główny Urząd Statystyczny. Dziś kwota ta nieznacznie przekracza 18,2 tys. zł. Niestety, nie będzie można całości odpisać w jednym roku. Zwrot będzie rozłożony maksymalnie na pięć lat, a w każdym roku będzie można odpisać najwyżej jedną piątą limitu.

Aby uzyskać zwrot, trzeba będzie spełnić kilka warunków. Po pierwsze, prawo do niego będą mieli tylko ci, którzy wcześniej nie korzystali z ulg związanych z budownictwem, a więc np. z dużej ulgi budowlanej, na zakup działki czy też z tytułu oszczędzania w kasie mieszkaniowej. Ponadto, aby mieć prawo do zwrotu, inwestycja musi zostać zakończona w okresie trzech lat od dnia wydania pozwolenia na budowę. W przypadku gdy na daną inwestycję pozwolenie nie jest wymagane, np. na remont, kompensatą zostaną objęte wydatki poniesione w okresie trzech lat od rozpoczęcia remontu.

Zgodnie z uzasadnieniem do ustawy resort finansów uważa, że z kompensaty skorzysta 9 mln podatników. Gdyby każdy z nich wykorzystał co roku maksymalny limit kompensaty, budżet wydawałby na ten cel nawet 32,8 mld zł rocznie. Z uwagi jednak na to, że wykorzystanie maksymalnego limitu przez wszystkich zainteresowanych jest raczej mało prawdopodobne, resort liczy na mniejsze koszty przedsięwzięcia. W roku bieżącym szacuje wydatek na ten cel na ok. 300 mln zł.