Trzecie czytanie ustawy o funduszach miało się odbyć w połowie grudnia. Jednak ze względu na liczne pytania posłów M. Borowski zdjął ten punkt z porządku obrad. Na następny dzień zwołał nieformalne spotkanie, podczas którego przedstawiciele rządu mieli rozmawiać z szefami klubów poselskich o kontrowersyjnych zapisach w ustawie. Kością niezgody są fundusze sekurytyzacyjne, które mają inwestować w długi.
Po spotkaniu marszałek zdecydował o przesunięciu głosowania nad ustawą na późniejszy termin. Na kiedy? - Tego jeszcze nie wiadomo - powiedział wczoraj M. Borowski. Wcześniej marszałek mówił, że wejście w życie ustawy o funduszach, pierwotnie planowane na początek tego roku, opóźni się co najmniej o kwartał. - Przypomniałem niedawno ministrowi finansów Andrzejowi Raczko, że czekam na analizy - stwierdził M. Borowski.
MF poprawia ustawę
Resort finansów ma wypowiedzieć się na temat skutków budżetowych funkcjonowania funduszy sekurytyzacyjnych. Ma też przygotować propozycje złagodzenia przepisów dotyczących tzw. sekurytyzacyjnego tytułu egzekucyjnego. Na jego podstawie fundusze będą mogły dochodzić swoich praw od dłużników. Sejmowe Biuro Studiów i Ekspertyz miało natomiast sprawdzić, czy ustawa jest zgodna z konstytucją.
Przedstawiciele Ministerstwa Finansów wielokrotnie prezentowali już swoje stanowisko, że ustawa o funduszach będzie neutralna dla budżetu. Można więc oczekiwać, że je podtrzymają. Według posłów z Ligi Polskich Rodzin, przy okazji sprzedaży wierzytelności, banki będą unikać podatków. Ich zdaniem, budżet będzie na tym tracił miliardy złotych rocznie.