ZM Duda z listopadowej oferty 1 mln akcji pozyskały 43 mln zł brutto. Większość pieniędzy spółka ma wydać na przejęcia podmiotów z branży i budowę zaplecza surowcowego. Już przed emisją zarząd prowadził wstępne rozmowy z właścicielami kilku firm prywatnych. - Negocjacje trwają. Pojawiają się nowe spółki, chcące wejść do naszej grupy kapitałowej. Sądzę, że jeszcze w tym kwartale powinny zostać sfinalizowane umowy przejęcia pierwszych podmiotów - powiedział Maciej Duda, dyrektor generalny ZM Duda. Do giełdowej grupy kapitałowej ma zostać włączonych do czterech firm. Przedstawiciele ZM Duda zapewniają, że zakłady, którymi się interesują, są zyskowne.
Giełdowa spółka ma ostatnio problemy z fiskusem. Urząd Kontroli Skarbowej wyliczył jej zaległy podatek dochodowy za 2000 i 2001 r. na prawie 1,1 mln zł. Firma wpłaciła pieniądze i będzie się odwoływać od niekorzystnych decyzji. Dyrektor M. Duda zapewnił, że rezygnacja z końcem 2003 r. Pawła Sroki ze stanowiska wiceprezesa odpowiedzialnego za finanse, nie ma z tym nic wspólnego. - Jest już nowy dyrektor finansowy i wierzę, że wniesie do pracy firmy wiele dobrego. Zacznie pracę od początku lutego. Na razie nie będzie członkiem zarządu - powiedział M. Duda. Nie ujawnił nazwiska nowego dyrektora. Zdradził, że ma bogate doświadczenie w finansach i ostatnio pracował w banku.