To są propozycje działań organizacyjnych, które trzeba pilnie podjąć. Jednak żeby osiągnąć rzeczywisty sukces, niezbędne jest zwiększenie zaangażowania samych maklerów i doradców. Potrzebne są pomysły, ale jeszcze bardziej potrzebni są ludzie, którzy będą je realizować. Bez aktywnych członków Związku jego istnienie rzeczywiście traci sens. Zastanówmy się więc poważnie, czy chcemy mieć silną organizację, reprezentującą nasze interesy, czy też nie zależy nam na tym. Tylko nie bądźmy wtedy zdziwieni, że pozycja maklerów i doradców zostanie sprowadzona do roli najemnych pracowników, bez większej aktywności, wykonujących biernie polecenia pracodawców.
W sprawozdaniu, jakie dołączyłem do materiałów na Zjazd, przedstawiam, co robiłem do tej pory, pełniąc do niedawna funkcję prezesa zarządu. Program, jaki proponuję, polega na rozwijaniu tych działań. Jednak nawet najlepszy program nie ma szans realizacji, jeżeli brakuje ludzi nim zainteresowanych. Dlatego zwracam się do każdego z Was z gorącą prośbą - przyjdź na Zjazd i powiedz, czy Ci to odpowiada, czy chcesz coś zmienić, czy też może w ogóle Cię to nie interesuje? Jeżeli widzisz sens tych działań, to pomyśl, co Ty możesz zrobić, by pomóc w osiągnięciu zamierzonych celów. Im więcej nas będzie, tym łatwiej i tym mniejszym wysiłkiem do tego dojdziemy. Jeżeli będzie nas mało...Szerokie perspektywy
Jeżeli jednak będzie nas dużo, to proponuję bardzo szeroki program. Trzeba kontynuować wysiłki, mające na celu ułatwienie szerokiej wymiany poglądów między członkami Związku. Trzeba konsekwentnie wzmacniać znaczenie silnej organizacji, reprezentującej nasze środowisko. Trzeba nieustannie pracować nad tym, by pierwszą reakcją na słowa "makler" i "doradca" była myśl, że są to świetni i aktywni fachowcy, o wysokim poziomie zawodowym i etycznym, którym można w pełni zaufać i którzy dbają o dobro swoich klientów. Trzeba coraz szerzej wychodzić na forum międzynarodowe, również dlatego, by pokazywać, że te kwalifikacje i umiejętności stoją na wysokim, międzynarodowym poziomie.
Mam nadzieję, że członkowie Związku obecni na zjeździe odpowiedzą, czy identyfikują się z takim planem działania. Czy chcemy mieć rzeczywisty samorząd zawodowy, czy znajdą się osoby, które będą chciały aktywnie się włączyć do realizacji tego trudnego, acz ambitnego programu?