Mimo ostrych protestów ministra finansów Andrzej Raczko i całego gabinetu, za odrzuceniem senackiej poprawki do budżetu, zmniejszającej redukcję środka specjalnego do poziomu niezagrażającego funkcjonowaniu administracji, głosowała cała opozycja, nie wyłączając małych kół poselskich, które dotychczas zazwyczaj wspierały rząd.
Jest to pierwsze tak ważne głosowanie, które przegrał mniejszościowy od blisko roku rząd Leszka Millera.
Szczególne istotne może okazać się to, że rządu nie poparło tym razem koło Partii Ludowo-Demokratycznej (PLD) Romana Jagielińskiego. Do tej pory to 10-osobowe koło było najwierniejszym sojusznikiem rządu Millera.
Kwestia poprawki ograniczającej środki specjalne o 40% podzieliła także posłów niezrzeszonych, zwykle głosujących tak jak rząd. Tym razem siedmiu z nich głosowało za odrzuceniem poprawki zmniejszającej tę redukcję do 15%, jak chciał Senat, zaś przeciwnego zdania było 11 posłów.
Za przyjęciem poprawki opowiedziały się jedynie koalicyjne kluby Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) i Unii Pracy (UP), posiadające w sumie 205 głosów.