Pod koniec ubiegłego roku MNI sfinalizowała przejęcie od Pekao roszczeń wobec Szeptela o wartości ponad 20 mln zł. W efekcie stała się największym wierzycielem telekomunikacyjnej firmy. Już wcześniej porozumiała się z nią w sprawie objęcia 4 mln nowych akcji w zamian za umorzenie długu o wartości 10 mln zł (cena konwersji to 2,5 zł wobec wczorajszego kursu na poziomie 3,19 zł). Papiery zostały już dopuszczone do publicznego obrotu. Media Net Interactive sprzedała jednak część wierzytelności (takie rozwiązanie Szeptel uwzględnił w prospekcie emisyjnym) trzem podmiotom: bliżej nie znanemu malezyjskiemu funduszowi Caterham Financial Management Ltd. (przejął roszczenia o wartości ponad 4,2 mln zł), Towarzystwu Inwestycyjnemu Dedal z Warszawy (około 3 mln zł) i Inwest Logistics Sp. z o.o. (ponad 1,8 mln zł).
Dwa pierwsze należą, podobnie jak MNI, do głównych akcjonariuszy szepietowskiego przedsiębiorstwa (kontrolują odpowiednio 9,4% oraz 9,3% kapitału, przy czym TI Dedal razem z Andrzejem Piechockim, przewodniczącym rady nadzorczej Szeptela). MNI ma 6,9% walorów spółki.
Nowi wierzyciele zgodzą się umorzyć część długu i rozłożyć spłatę reszty na raty. Zadeklarowali też, że wezmą udział w konwersji zobowiązań Szeptela na jego kapitał. Media Net Interactive obejmie ostatecznie 2,2 mln nowych akcji, Caterham 840 tys., TI Dedal 600 tys., a Inwest Logistics 360 tys. W efekcie udział MNI w podwyższonym kapitale firmy sięgnie około 18%. Caterham będzie miał 12% walorów, a TI Dedal sporo ponad 10%.
Jak powiedział nam Piotr Koenig, prezes Media Net Interactive, transakcje spółki miały na celu rozłożenie na większą liczbę podmiotów ciężaru restrukturyzacji długów Szeptela. - Partnerów szukaliśmy wśród akcjonariuszy przedsiębiorstwa, takich jak np. Caterham - wyjaśnia. Inwest Logistics to z kolei firma, z którą MNI współpracuje. Media Net Interactive, obejmując całą nową emisję, przekroczyłaby zapewne próg 25% głosów na WZA Szeptela. Na to musiałaby uzyskać zgodę Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, co oznaczałoby wydłużenie procedury konwersji zobowiązań na akcje. Czy inwestor chciał uniknąć konieczności występowania o zezwolenie KPWiG? - Ta kwestia miała zdecydowanie mniejsze znaczenie niż chęć rozłożenia ciężaru restrukturyzacji spółki - mówi prezes P. Koenig.