Tak znaczny wzrost produktu krajowego brutto, choć mniejszy od 5% prognozowanych przez ekonomistów, nastąpił po zwyżce PKB o 8,2% w III kw., największej od 20 lat. Przedsiębiorcy zwiększają inwestycje, rozwija się budownictwo mieszkaniowe i rośnie eksport, z czego wynika, że największa na świecie gospodarka staje się coraz mniej zależna od wydatków konsumpcyjnych jako jedynego motoru wzrostu.
Potwierdzają to również inne opublikowane w piątek wskaźniki. University od Michigan poinformował, że jego indeks nastrojów konsumentów wyniósł w styczniu 103,8 pkt, czyli o 0,6 pkt proc. więcej niż w połowie miesiąca, i znacznie więcej niż 92,6 z grudnia. Indeks produkcji przemysłowej dla regionu Chicago wzrósł do 65,9 pkt z 61,2 w grudniu. Każdy odczyt tego wskaźnika powyżej 50 oznacza rozwój badanej gałęzi gospodarki.
Zapasy w amerykańskich spółkach handlowych wzrosły w listopadzie trzeci miesiąc z rzędu, gdyż zarówno hurtownicy jak i detaliści woleli mieć więcej towarów na składzie wobec rosnącego popytu. Firmy produkujące artykuły trwałego użytku, takie jak komputery czy samochody, zwiększały zapasy przez dwa z trzech miesięcy ubiegłego kwartału, definitywnie kończąc w ten sposób ich 9-miesięczny spadek. W całym minionym kwartale zapasy wzrosły o 6,1 mld USD po spadku o 9,1 mld USD w poprzednich trzech miesiącach. Ten przyrost zapasów przydał 0,61 pkt proc. do wzrostu PKB.
I wreszcie wydatki konsumpcyjne, generujące ponad dwie trzecie PKB USA, wzrosły w IV kw. o 2,6% w stosunku rocznym po zwyżce o 6,9% w poprzednich trzech miesiącach. Miniony kwartał był już 47 z rzędu, w którym Amerykanie coraz więcej kupowali. Średnia wzrostu wydatków dla ostatnich 20 lat wynosi 3,6%. Indeks cen konsumpcyjnych, czyli stopa inflacji, wyniósł w minionym kwartale 0,6% w stosunku rocznym, wobec 1,8% w poprzednich trzech miesiącach.
W tym roku wzrost o 4,4%