Reklama

Wyprzedaż brazylijskich aktywów

Publikacja: 31.01.2004 09:11

W drugiej połowie ostatniego tygodnia brazylijska giełda spadła o ponad 7%. Tylko w czwartek straciła przeszło 6%, najwięcej od września 2001 r. Równocześnie wyraźnie w dół szły ceny obligacji, na wartości traciła miejscowa waluta. To może stanowić ostrzeżenie przed zmieniającym się nastawieniem inwestorów do lokowania kapitału na rynkach wschodzących. Spadek skłonności inwestorów do ryzyka to większe premie, jakich żądają przy kupnie papierów wartościowych z tego regionu. Z naszego punktu widzenia ma to obecnie duże znaczenie - ze względu na koszty finansowania długu publicznego oraz oczekiwanie na powrót zagranicznego kapitału na giełdę.

W ubiegłym roku emerging markets, szczególnie rynki latynoamerykańskie, w bardzo dużym stopniu korzystały na globalnej poprawie koniunktury - spadały spready (różnica pomiędzy rentownością krajowych obligacji i papierów emitowanych przez kraje o dojrzałych gospodarkach), giełdowe indeksy biły rekordy. Towarzyszył temu napływ zagranicznego kapitału na dawno niespotykaną skalę.

W przypadku rynków latynoamerykańskich sytuację zmienił ton komentarza po ostatnim posiedzeniu amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Został on odebrany jako zapowiedź zbliżającej się podwyżki stóp procentowych w USA. To dla rynków wschodzących bardzo ważna kwestia. Niskie oprocentowanie papierów skarbowych w USA skłaniało inwestorów do poszukiwania bardziej atrakcyjnych lokat. Korzystały na tym właśnie emerging markets. W wyniku napływu kapitału i obniżek stóp procentowych w Brazylii, spread obligacji 10-letnich względem amerykańskich papierów z tego segmentu spadł w pierwszej połowie ubiegłego tygodnia w okolice 370 pb, wobec ponad 700 pkt pół roku wcześniej i 1400 pb rok temu. Na koniec tygodnia spread przekraczał 420 pb. Podobne tendencje obserwowaliśmy także na innych rynkach.

W momencie rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej zacznie rosnąć atrakcyjność amerykańskich papierów skarbowych. W takiej sytuacji wzrosną koszty finansowania długu publicznego. Stanowi to problem w wielu krajach rozwijających się. U nas zaostrzył się on jesienią ubiegłego roku, kiedy pojawiły się problemy ze sprzedażą papierów skarbowych na krajowym rynku i nastąpił skok rentowności w górę. Teraz problem ten zaznaczył się w Brazylii i innych krajach latynoamerykańskich. Postępująca zmiana postrzegania rynków, które do tej pory najwięcej korzystały z globalnej poprawy koniunktury, stanowi niepokojący element mogący zapowiadać cięższe czasy dla światowych rynków akcji.

Notowania brazylijskich aktywów

Reklama
Reklama

Ostatnie zniżki na brazylijskiej giełdzie doprowadziły do utworzenia na wykresie formacji podwójnego szczytu. Ma ona niezbyt duże rozmiary, więc na tej podstawie za wcześnie byłoby prognozować zakończenie wielomiesięcznego trendu wzrostowego. Jednocześnie może to być wstęp do trwalszego ochłodzenia nastrojów. Obecną sytuację Bovespy od poprzednich krótkookresowych korekt różni zachowanie rynków walutowego oraz obligacji, na których równocześnie doszło do wyraźnego pogorszenia notowań. Obecnie możemy mieć do czynienia z okresem dłuższej i silniejszej dekoniunktury.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama