Kontrakty na foreksie - zwane także lotami - opiewają najczęściej na 50 000 - 100 000 USD. Podobnie, jak w przypadku giełdowych futuresów inwestor nie musi posiadać na rachunku całej kwoty lota, a jedynie depozyt zabezpieczający (margin) w wysokości określonej przez brokera. Często jest to 1-2% nominalnej wartości kontraktu. Oznacza to, że mając 1000 USD możemy niejako obracać kwotą nawet 100 razy większą. Oczywiście, tak duże sumy walut nigdy nie przechodzą fizycznie przez rachunek inwestora. Mechanizm ten przekłada się jednak na zyski i straty. Zmiany kursów wpływają na wartość całego kontraktu. Jej spadek lub wzrost odnosimy do wielkości wniesionego depozytu. Działa zatem dźwignia finansowa, która pozwala na osiąganie ponadprzeciętnych zysków, ale grozi równie dotkliwymi stratami.
Przykład 1.
Lot opiewa na 100 000 USD. Depozyt zabezpieczający wynosi 1%, czyli 1000 USD. Gracz kupuje euro za dolary (EUR/USD) po 1,2505. Kurs spada jednak o 50 pipsów (1 pips = 0,0001) do 1,2455. 1 pips jest wart 10 USD (100 000 x 0,0001), więc 50 pipsów to 500 USD (50 x 10 USD). Inwestor stracił zatem aż połowę depozytu zabezpieczającego, mimo że kurs spadł zaledwie o 0,4%.
Przykład 2.
Gracz sprzedaje dolary za franki szwajcarskie (USD/CHF) po cenie 1,2. Kurs spada o 100 pipsów do 1,19. Jeden pips jest wart 10 CHF, czyli 10/1,2 = 8,33 USD. Inwestor zarobił więc: 100 x 8,33 = 833 USD. Jest to aż 83,3% depozytu, choć kurs zmienił się jedynie o 0,8%.