Reklama

Sekrety depozytów zabezpieczających

Zasady działania foreksu - globalnego rynku walutowego - pod pewnym względem przypominają te funkcjonujące na rynku kontraktów terminowych. Chodzi przede wszystkim o dźwignię finansową. Umożliwia ona otwarcie pozycji bez konieczności posiadania sumy w pełni pokrywającej jej wartość.

Publikacja: 04.02.2004 08:35

Kontrakty na foreksie - zwane także lotami - opiewają najczęściej na 50 000 - 100 000 USD. Podobnie, jak w przypadku giełdowych futuresów inwestor nie musi posiadać na rachunku całej kwoty lota, a jedynie depozyt zabezpieczający (margin) w wysokości określonej przez brokera. Często jest to 1-2% nominalnej wartości kontraktu. Oznacza to, że mając 1000 USD możemy niejako obracać kwotą nawet 100 razy większą. Oczywiście, tak duże sumy walut nigdy nie przechodzą fizycznie przez rachunek inwestora. Mechanizm ten przekłada się jednak na zyski i straty. Zmiany kursów wpływają na wartość całego kontraktu. Jej spadek lub wzrost odnosimy do wielkości wniesionego depozytu. Działa zatem dźwignia finansowa, która pozwala na osiąganie ponadprzeciętnych zysków, ale grozi równie dotkliwymi stratami.

Przykład 1.

Lot opiewa na 100 000 USD. Depozyt zabezpieczający wynosi 1%, czyli 1000 USD. Gracz kupuje euro za dolary (EUR/USD) po 1,2505. Kurs spada jednak o 50 pipsów (1 pips = 0,0001) do 1,2455. 1 pips jest wart 10 USD (100 000 x 0,0001), więc 50 pipsów to 500 USD (50 x 10 USD). Inwestor stracił zatem aż połowę depozytu zabezpieczającego, mimo że kurs spadł zaledwie o 0,4%.

Przykład 2.

Gracz sprzedaje dolary za franki szwajcarskie (USD/CHF) po cenie 1,2. Kurs spada o 100 pipsów do 1,19. Jeden pips jest wart 10 CHF, czyli 10/1,2 = 8,33 USD. Inwestor zarobił więc: 100 x 8,33 = 833 USD. Jest to aż 83,3% depozytu, choć kurs zmienił się jedynie o 0,8%.

Reklama
Reklama

Chociaż depozyty zabezpieczające i dźwignia finansowa upodabniają forex do kontraktów terminowych, to inna jest zasada funkcjonowania obu rynków. W przypadku futuresów stronami transakcji są sami inwestorzy, natomiast na foreksie gracz zawiera transakcję z brokerem, który kwotuje kursy walut. Aby nie narażać się na ryzyko, broker z kolei odpowiednio zabezpiecza swoje pozycje na rynku.

Minimalne wymagane

depozyty

Kwota potrzebna do otwarcia danej pozycji to tzw. depozyt początkowy (initial margin). Jeśli inwestor notuje zysk z transakcji i kwota na rachunku przewyższa depozyt początkowy - wszystko jest w porządku - mówi się, że pozycja jest "dobrze zabezpieczona". Co dzieje się jednak, kiedy kurs zmienia się wbrew oczekiwaniom gracza, a wartość rachunku zaczyna topnieć?

Przykładowo, broker Global Forex Trading (reprezentowany przez Efix Polska) zastrzega sobie prawo do zamknięcia pozycji, jak tylko środki na rachunku spadną poniżej wartości depozytu początkowego. W takiej sytuacji klient powinien na bieżąco uzupełniać stan gotówki. Zanim inwestor tego nie zrobi, nie będzie mógł otwierać żadnych nowych pozycji. Jednocześnie decyzja o zamknięciu pozycji nie jest automatyczna. Często to, jak długo broker będzie tolerował niedobór środków na rachunku, zależy od wiarygodności danego klienta. Są jednak pewne formalne limity, poniżej których nie może spaść wartość rachunku. W przypadku GFT, jak tylko wartość rachunku spadnie poniżej 25% depozytu początkowego, system automatycznie zamyka wszystkie pozycje inwestora. Podobne zasady stosuje większość brokerów foreksowych, choć różnią się one szczegółowymi wymogami. Np. platforma X-Trade stosuje próg nie 25%, lecz 30%.

Przykład

Reklama
Reklama

Inwestor sprzedaje USD/CHF po kursie 1,2500. Depozyt początkowy wynosi 1000 USD. Po spadku wartości portfela do 250 USD (25% depozytu początkowego), pozycja zostanie przymusowo zamknięta. Sytuacja taka miałaby miejsce po wzroście kursu o 75 pipsów, do 1,2575, czyli zaledwie o 0,6%. Wówczas inwestor nie będzie już miał środków wystarczających na otwarcie nowej pozycji.

Mały kapitał - duże ryzyko

Bez odpowiednio dużego kapitału inwestowanie na foreksie jest bardzo ryzykowne. Możliwe, że już jedna nieudana transakcja przekreśli szanse na pomnożenie zainwestowanych środków. Zobaczmy, jak to ryzyko wygląda dla różnych kwot początkowego kapitału. W przypadku 1000 USD spadnie on do poziomu minimalnego wymaganego depozytu po niekorzystnej zmianie kursu o 0,6%. W tabeli przedstawione są wyniki dla innych kwot przy założeniu, że gracz dokonuje transakcji jednym kontraktem na 100 000 USD.

Widać, że przy środkach rzędu 10 000 USD niekorzystna zmiana kursu musiałaby być bardzo duża, by kapitał stopniał do wysokości minimalnego depozytu. Przykład ten pokazuje, że przy małym kapitale konieczna jest nadzwyczajna ostrożność. Ryzyko szybkiej utraty pieniędzy może być większe niż szansa na zyski.

Rozwiązaniem tego problemu mogą być tzw. miniloty, czyli oferowane przez niektórych brokerów kontrakty opiewające na mniejsze sumy, takie jak 10 000 USD. Wtedy depozyt wstępny to minimum 100 USD. Przy takich kwotach zainwestowanie kilku tysięcy dolarów wiąże się już ze znacznie rozsądniejszą relacją ryzyka do potencjalnych zysków. Miniloty są dopasowane do możliwości graczy o mniej zasobnych portfelach.

Teoretycznie mając np. 3000 USD gotówki, moglibyśmy grać aż trzema lotami. Jednak przy kilku tysiącach dolarów na rachunku otwarcie tylko jednego standardowego kontraktu (100 000 USD) wiąże się z dużym ryzykiem. Przed podjęciem decyzji o wielkości zaangażowania na foreksie konieczne jest przemyślenie strategii inwestycyjnej, szczególnie w odniesieniu do szybkiego ucinania strat.

Reklama
Reklama

Wartość depozytu zabezpieczającego najczęściej nie jest równoznaczna z kwotą wymaganą do otwarcia rachunku foreksowego. Zazwyczaj limit pierwszej wpłaty jest bowiem wyższy. Np. Efix wymaga zdeponowania na początek co najmniej 2500 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama