- Zwiększająca się wiarygodność kredytowa to jeden z głównych czynników wyjaśniających wzrost zainteresowania papierami wartościowymi na rynkach wschodzących w ubiegłym roku - twierdzi Diane Vazza, szefowa Standard & Poor?s Global Fixed Income Research. Analitycy S&P twierdzą, że także w tym roku będzie się utrzymywać duży popyt na rynkach wschodzących. Będzie temu sprzyjać globalny wzrost gospodarczy i większa skłonność inwestorów do ryzyka.
Mniej gorszych ocen
Spośród wszystkich decyzji dotyczących ratingów emerging markets wydanych przez S&P w IV kwartale, tylko 30% dotyczyło obniżek. W całym ubiegłym roku S&P zarejestrował 62 podwyżki ratingu i 57 obniżek. Zestawieniem objęto zarówno długi prywatnych korporacji mających swoje centrale na emerging markets, jak i długi zaciągane przez państwa. Wskaźnik obniżek wyniósł w 2003 roku 48%, co jest najniższym poziomem od 1996 r. Zmniejszyła się także liczba podmiotów o spadającej wiarygodności kredytowej. W ubiegłym roku stanowiły 16% wszystkich jednostek objętych badaniem, podczas gdy rok wcześniej 24%.
Polska wypadła raczej słabo
Analitycy S&P zwracają uwagę na duże regionalne zróżnicowanie ryzyka kredytowego. Znaczna poprawa nastąpiła, na przykład, w Rosji i w Europie Środkowowschodniej, np. w Bułgarii oraz Rumunii. W Azji i Ameryce Łacińskiej liczba podmiotów umieszczonych na liście ostrzegawczej była wciąż wyższa od podmiotów mających szanse na poprawienie wiarygodności kredytowej. W przypadku długów publicznych w IV kwartale odnotowano pięć obniżek i cztery podwyżki ratingów. Pierwsze objęły Polskę (tylko zadłużenie w złotych), Boliwię, Dominikanę (dwukrotnie) oraz Papuę Nową Gwineę. W przypadku Polski zmiana ratingu z "A" na "A-" miała miejsce 5 listopada 2003 r., a powodem były obawy przed gwałtownie powiększającym się długiem publicznym. Podwyżki ratingu odnotowały natomiast w ostatnim 2003 r.: Indonezja, Malezja, Tajlandia oraz Turcja.