- Chcemy, aby ten plan się zmaterializował, na razie jest plasteliną. Musi przestać być deklaracjami - powiedział Janusz Lewandowski, poseł PO. Platforma postuluje, aby rząd jak najszybciej przygotował wszystkie projekty. Zdaniem PO, na razie mamy do czynienia z kalejdoskopem kolejnych zapowiedzi, do których trudno się ustosunkować. Dlatego Platforma spodziewa się, że podczas tych konsultacji, w odróżnieniu od poprzednich, odbędzie się konkretna, merytoryczna dyskusja. - Po raz kolejny spokojnie i z największą życzliwością spytamy, jak dzisiaj wygląda plan Hausnera, co zostało z niego usunięte, co dodane, czy jest ubrany już w konkretne ustawy - powiedział Donald Tusk, przewodniczący PO. Platforma wysunęła wiele zastrzeżeń do rządowego planu reform. Między innymi chce powrotu do rozmów o podatku liniowym, radykalnych cięć w wydatkach na administrację oraz gruntownej reformy finansów publicznych. Od stanowiska rządowego dotyczącego swoich propozycji uzależnia dalsze rozmowy.
SLD wypowiada się o propozycjach Platformy bardzo oględnie. - To są dla nas pewne nowe rzeczy. Rozumiem, że to taka zagrywka negocjacyjna, ale mam nadzieję, że koledzy z PO tak radykalnych warunków nie sformułują - powiedział Krzysztof Janik, przewodniczący SLD. Dodał, że dla niego propozycje PO w kwestii podatków byłyby trudne do zaakceptowania. Także wicepremier Jerzy Hausner obecnie nie widzi możliwości wprowadzenia nowego systemu podatkowego. Obie strony deklarują jednak chęć dalszych rozmów i starają się nie stawiać problemu na ostrzu noża.
W komunikacie wydanym po spotkaniu, wicepremier Hausner zobowiązał się do przekazania PO całego pakietu projektu ustaw. Ustalono, że SLD, PO i UP będą wspólnie pracować nad ustawą o finansach publicznych, uwzględniając elementy projektu autorstwa Platformy. Kolejne spotkanie odbędzie się 1 marca.
Czy partie polityczne poprą ustawy wynikające z planu Hausnera,
jeżeli zostaną w nich uwzględnione warunki PO?