Specjaliści z UBS zmienili swoje wcześniejsze prognozy, które mówiły o obniżce stóp w tym roku o 50 pkt bazowych. UBS nie oczekuje ponadto, aby Rada podniosła stopy w tym roku. Według banku, może to nastąpić dopiero w pierwszym kwartale 2005 r. Większość krajowych analityków twierdzi, że stopy procentowe w Polsce zostaną w tym roku obniżone.

Ekonomiści z UBS uważają ponadto, że nowa RPP nie będzie zbyt chętna do przekazywania rządowi części rezerwy rewaluacyjnej NBP. Będzie natomiast naciskać na Radę Ministrów, aby wprowadziła w życie cięcia wydatków zaproponowane przez Jerzego Hausnera. Mimo tego UBS uważa, że ryzyko przekroczenia w tym roku przez dług publiczny poziomu 55% PKB jest duże.

Jedną z przyczyn zmian prognoz dotyczących stóp procentowych jest lepsza ocena kondycji polskiej gospodarki. W ocenie UBS, będzie się ona rozwijać w tym roku w tempie 4,5%. Jej główną siłą napędową pozostanie eksport, który wzrośnie w 2004 r. o 10-11%. Ale w tym roku należy też oczekiwać zwiększenia importu. Analitycy banku spodziewają się ponadto przyspieszenia konsumpcji indywidualnej (do 4% z 3,1% w 2003 r.).

W opinii ekonomistów z UBS, polskiej gospodarce sprzyja ożywienie w strefie euro. Poza tym, dzięki przeprowadzonej restrukturyzacji, nasze przedsiębiorstwa stały bardziej konkurencyjne na światowych rynkach.

Lepiej koniunkturę w Polsce oceniają też krajowi ekonomiści. Pod koniec stycznia prognozy PKB na ten i przyszły rok podniósł Instytut Badań nad Gospodarka Rynkową. Wcześniej zrobiło to również Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Swoje szacunki dotyczące wzrostu PKB podnoszą też ekonomiści bankowi. Według rządu, wzrost gospodarczy w tym roku wyniesie 5%.