Pomysł wyższej składki ma być, jak twierdzi Ministerstwo Gospodarki, wynikiem prac zespołów eksperckich, w skład których wchodzili m.in. przedstawiciele organizacji przedsiębiorców. Tymczasem dla większości z nich projekt jest zaskoczeniem. - Ani ja, ani moi koledzy z innych organizacji, którzy uczestniczyli w tych pracach, nic nie wiedzieliśmy o tym projekcie - mówi Andrzej Malinowski, prezes Konfederacji Pracodawców Polskich. - To najwyraźniej pomysł samego ministerstwa - dodaje. Szczegółów projektu nie zna także Związek Rzemiosła Polskiego ani Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych.

Jak wyjaśnia wiceminister Krzysztof Pater, pomysł podwyżki składek dla przedsiębiorców jest na wstępnym etapie. Dopiero po ustaleniu szczegółów projekt będzie konsultowany z przedsiębiorcami. Zdaniem Patera w trakcie konsultacji okaże się, czy lepsza byłaby stosunkowo mała podwyżka, ale dotycząca szerszej grupy, czy też większa podwyżka, która objęłaby węższą grupę osób. - Jeśli ma być zróżnicowanie wysokości składki w przypadku bogatszych i biedniejszych rolników, to dlaczego inaczej miałoby być w przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą - argumentuje Krzysztof Pater.

Organizacje przedsiębiorców bardzo krytycznie odnoszą się jednak do tego projektu. - Nie jesteśmy w stanie zaakceptować go z kilku powodów, a najważniejszy z nich to zwiększenie kosztów pracy - mówi prezes Malinowski.

W wyniku zmiany w 2005 roku dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych miałyby być mniejsze o 600 mln zł. - Takie wpływy z tytułu zwiększenia składek mógł zapisać tylko ktoś bez wyobraźni - twierdzi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.