Podstawowa stopa procentowa wynosi na Węgrzech 12,5%. Bank centralny podniósł ją niemal dwukrotnie od czerwca ub.r., aby wzmocnić kurs forinta i notowania obligacji, które spadały w wyniku obaw inwestorów o rosnący deficyt budżetowy i na rachunku bieżącym.
Nowy minister finansów Węgier Tibor Draskovics zapowiedział zmniejszenie wydatków budżetowych o 120 mld forintów (572 mln USD). Bank centralny czeka z decyzją o redukcji stóp, aż będzie pewne, że tę propozycję przyjmie parlament i że jej realizacja będzie wystarczająca do obniżenia deficytu budżetowego. Węgry muszą zmniejszyć deficyt, jeśli pod koniec dekady chcą przystąpić do strefy euro. Minister Drascovics podniósł w zeszłym tygodniu tegoroczny deficyt budżetowy do 4,6% produktu krajowego brutto, z wcześniej zakładanych 3,8%. Jednocześnie zapowiedział zmniejszenie wydatków. Jego poprzednik stracił stanowisko, gdy deficyt sięgnął w ub.r. 5,6%, podczas gdy zakładano 5,2% PKB.
Rosnąca inflacja też powstrzymała bank centralny przed obniżeniem stóp. Spowodowały ją podwyżki podatków i cen energii. W grudniu ceny konsumpcyjne wzrosły o 5,7% w stosunku rocznym. Stopa inflacji wzrosła tak gwałtownie z 3,6% w maju, co było poziomem najniższym od 22 lat. Ekonomiści przewidują, że w pierwszych miesiącach br. inflacja na Węgrzech może sięgnąć nawet 7%.
Wczoraj przed południem w Budapeszcie płacono za euro 267,52 forinta wobec 266,96 na piątkowym zamknięciu. Po ogłoszeniu decyzji banku centralnego kurs węgierskiej waluty ponownie nieco się umocnił i euro kosztowało 266,25 forinta. W minionym roku forint stracił do wspólnej waluty 12%.