Piątkowa sesja schłodziła entuzjazm kupujących. Udane było jedynie pierwsze kilka minut notowań, kiedy WIG20 sięgnął 1757 pkt. Szybko pojawiła się jednak podaż, która stopniowo zepchnęła kursy w dół. W efekcie WIG20 miał na zamknięciu 1729 pkt, tracąc 0,5%. Mimo piątkowej zniżki, indeks praktycznie się nie zmienia od czterech sesji. Wciąż utrzymuje się też powyżej szczytu notowań z 1 września 2003 - 1712 pkt. W mijającym tygodniu WIG20 zyskał aż 4,5% i znalazł się na poziomie najwyższym od lutego 2001 roku.
W piątek spadły kursy połowy spółek z WIG20. Największy obrót (95 mln zł) zanotowano na akcjach Prokomu (czytaj obok). Inwestorzy dość spokojnie zareagowali na podane w czwartek słabe wyniki finansowe Orbisu, który miał 17 mln zł straty w IV kw. 2003 r. (czyt. str. 5). Kurs spółki zniżkował o 0,8%. Kupowano z kolei papiery Banku Millennium, które podrożały o 1,4%. Wciąż trwają spekulacje na temat przejęcia banku. Spadki nie ominęły akcji średnich spółek, w tym Optimusa, który przeceniono o 4,4%.
Nadchodzący tydzień przyniesie kolejne wyniki finansowe za ostatni kwartał ub.r. W poniedziałek podadzą je m.in. Agora, ComputerLand i KGHM. Aktywności inwestorów nie będzie sprzyjał na początku tygodnia brak sesji w USA, gdzie będzie obchodzony Dzień Prezydenta.