Wartość polskich obligacji znajdujących się w rękach graczy zagranicznych była pod koniec listopada ub.r. o ponad 9,2 mld zł większa niż w grudniu 2002 r. (oznacza to wzrost o ponad 30%) - wynika z danych Ministerstwa Finansów. Wstępne informacje za grudzień wskazują, że również w tym miesiącu miał miejsce napływ zagranicznego kapitału na polski rynek obligacji.
Znacznie wolniej rosło zaangażowanie inwestorów krajowych: po 11 miesiącach ub.r. ich portfele były o 20% większe niż w grudniu 2002 r. Wartość tych portfeli była jednak dużo wyższa niż w przypadku graczy zagranicznych (odpowiednio 148,3 mld zł i 39,6 mld zł).
Mniejszy strach
przed deficytem
Dlaczego zagranica jest bardziej optymistyczna w ocenie naszego rynku? - Inwestorzy spoza Polski są przyzwyczajeni do takich problemów, jak wysoki deficyt budżetowy. Większość państw Unii Europejskiej ma większy dług publiczny niż Polska. To, co przeraża polskich graczy, dla inwestorów zagranicznych jest normalne - wyjaśnia Jakub Gizbert-Studnicki, zarządzający funduszami dłużnymi z DWS. - Poza tym są mniej drobiazgowi. Przykładowo, czekają na plan Hausnera, ale nie analizują wszystkich wypowiedzi każdego polityka na ten temat, jak robi to wiele podmiotów krajowych - dodaje.