We wtorek odbyło się w Sejmie - po raz drugi - drugie czytanie ustawy o VAT. Projekt ten budzi spore kontrowersje i już dwukrotnie wracał do Komisji Finansów Publicznych.
- Nie wolno stanowić prawa wbrew interesowi obywateli. Nawet po wielokrotnych poprawkach ustawa pozostawia wiele do życzenia - powiedziała Barbara Marianowska z PiS. Odrzucenia ustawy w całości chcą również LPR i Samoobrona.
Także Platforma Obywatelska jest sceptycznie nastawiona do projektu i uzależnia swoje poparcie od przyjęcia własnych poprawek (dotyczą m.in. leasingu). Do projektu ustawy o VAT zgłoszono ich łącznie 120. - Zaczniemy je rozpatrywać w środę, a głosowanie planowane jest na piątek - powiedział Janusz Lisak, poseł UP, członek Komisji Finansów Publicznych. PiS wniósł do ustawy poprawki dotyczące między innymi utrzymania 7-proc. stawki VAT na internet, a także - budownictwo. Miałoby być to możliwe, dzięki wprowadzeniu kategorii budownictwa społecznego. Definicja budownictwa społecznego wzbudziła największe kontrowersje podczas debaty sejmowej. Według PiS, całe budownictwo miało zostać objęte tą definicją, czyli mieć 7-proc. stawkę VAT. - Podobne regulacje wprowadziło sześć państw UE, np. Grecja, Irlandia, czy też Włochy - powiedziała B. Marianowska. Także PO uważa, że stosowanie obniżonej stawki VAT na całe budownictwo jest zgodne w unijnym prawem, a działania polskiego rządu mają wyłącznie charakter fiskalny. Natomiast zdaniem strony rządowej, tak szerokie pojmowanie budownictwa jest sprzeczne z unijną dyrektywą. - Jeśli jakieś pojęcie ma się zawierać w innym, to naturalne, że musi być ono węższe. Dlatego budownictwo nie może być zarazem budownictwem społecznym - powiedział J. Lisak, który był sprawozdawcą poprawki. Jednak nie potrafił wskazać, czy takie zapisy znajdują się w regulacjach unijnych.