Od niedawna Próchnik ma pierwszego dużego akcjonariusza - Elżbieta Sjöblom dysponuje 650 tys. akcji (6,5% kapitału i głosów). Inwestor, a właściwie jego pełnomocnik, wziął udział we wczorajszym WZA. Brakowało na nim NFI ("Kwiatkowskiego", Progressu i "Dwójki") z grupy PZU, które miały niespełna 5% walorów. Nie zarejestrowały się na WZA. Dlaczego, nie wiadomo. Być może sprzedały papiery (nie muszą o tym informować). Fundusze do tej pory kontrolowały spółkę za pośrednictwem rady nadzorczej. W zgromadzeniu uczestniczyli także inwestorzy indywidualni. W sumie 9 graczy dysponowało 761 tys. akcji i głosów.
Przerwa do poniedziałku
W porządku obrad były zmiany w radzie nadzorczej. Miała zostać uzupełniona. Liczy trzech członków, a będzie liczyć pięciu- siedmiu. Rozszerzenie składu jest konieczne ze względu na zapisy zmienionego kodeksu spółek handlowych. Akcjonariusze postanowili jednak, że zajmą się tym w poniedziałek. Walne zgromadzenie zostało więc przerwane. Z naszych informacji wynika, że przyczyną były kwestie formalne, np. brak zgody osób, które miałyby być powołane do rady.
Zanim przerwa została ogłoszona, akcjonariusze po raz kolejny zgodzili się na kontynuowanie działalności przez produkujące płaszcze i kurtki przedsiębiorstwo. Systematycznie podejmują uchwały w tej sprawie, ponieważ ciągle straty przewyższają kapitały spółki. Kapitał własny firmy jest ujemny (3,6 mln zł na koniec 2003 r.). Na razie nie widać szans na jego szybkie odbudowanie.
Optymizm nie wygasa