A. Piechocki z kierowanym przez siebie Towarzystwem Inwestycyjnym Dedal ma 9,3% akcji i niewiele mniej głosów na WZA szepietowskiego przedsiębiorstwa. Zwiększy zaangażowanie do około 12% w wyniku objęcia części nowych walorów wyemitowanych w związku z konwersją zadłużenia spółki na kapitał. Na tym nie koniec.
Długoterminowi gracze
- Nie wykluczam kolejnych inwestycji. Traktuję je długoterminowo. Nie kupiłem akcji po 1 zł, żeby sprzedać je po 3 zł. W firmie jeszcze przez kilka lat będzie co robić i zamierzam wytrwać w niej przez ten czas - mówi inwestor. - Trwa porządkowanie rynku. Szeptel w nim uczestniczy, o czym świadczy przejęcie Bia-Netu (operator działający w rejonie Białegostoku - red.). I powinien to dalej robić.
A. Piechocki liczy, że sprowokuje innych znaczących udziałowców do podobnych deklaracji, a niektórych do ujawnienia obecności w Szeptelu. To, jak ocenia, zapewni zarządowi komfort pracy.
Po około 9% walorów firmy mają także fundusz Caterham Financial oraz Media Net Interactive (MNI). Pierwszy do tej pory nie ujawnił planów wobec telekomunikacyjnej spółki, drugi zapewnia o długoterminowym zaangażowaniu. - Cieszymy się, że mamy stabilnego partnera. Jest nam po drodze - tak Piotr Koenig, prezes MNI, komentuje deklaracje A. Piechockiego. - My także nie zamierzamy sprzedawać akcji w krótkim czasie. Traktujemy Szeptela jako część naszej grupy - dodaje.