Podmiotom, którym Mostostal jest winien nie więcej niż 13,5 tys. zł, zarząd proponuje jednorazową spłatę długu - pół roku po uprawomocnieniu się układu. Spółka chce, aby większe zobowiązania zostały zredukowane o 60%. Reszta miałaby być spłacona w 20 kwartalnych ratach. Na pierwszą wierzyciele musieliby poczekać 9 miesięcy od wejścia układu w życie. - Jego warunki nie powinny zaskoczyć wierzycieli, gdyż są zgodne z wcześniejszymi deklaracjami - uważa Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze. - Poza tym mogą jeszcze się zmienić, nawet w czasie zgromadzenia wierzycieli - dodaje. Ci mają się spotkać 28 kwietnia.

Na liście wierzytelności zatwierdzonej przez sąd znajdują się roszczenia wobec Mostostalu na kwotę 180 mln zł. Połowa z nich ma jednak charakter warunkowy (chodzi na przykład o poręczenia czy gwarancje udzielone przez zabrzańską spółkę). To znaczy, że będą wymagalne tylko w przypadku zaistnienia jakiegoś niekorzystnego zdarzenia.

Mostostal zgłosił zastrzeżenia do listy. Podważa m.in. wciągnięcie na nią roszczeń opiewających na 23 mln zł. Z drugiej strony uważa, że powinna objąć dodatkowe wierzytelności o wartości około 80 mln zł. - Nie ma jeszcze ostatecznych decyzji sądu w tej sprawie - informuje P. Gaworzyński.

Inwestorzy giełdowi wierzą w porozumienie z wierzycielami. Kurs Mostostalu Zabrze wzrósł wczoraj o 4,7% (do 1,11 zł), a od początku roku zyskał już 82%.